To była prawdziwa dominacja. Zespół PRES Grupa Deweloperska Toruń pokonał w dwumeczu półfinałowym Orlen Oil Motor Lublin aż 106:74. Choć "Anioły" wygrały przy Alejach Zygmuntowskich, to przed rewanżem pewne obawy były, co potwierdził trener Piotr Baron.
Półfinał PGE Ekstraligi ułożył się po myśli obrońcy tytułu. Najpierw Torunianie po 31 latach zdobyli Lublin (48:42), a w niedzielny wieczór wygrali z „Koziołkami” aż 58:32. – Ten awans nas bardzo cieszy. Przyszedł taki moment, gdzie wykonaliśmy trudną robotę i teraz pojedziemy o własne marzenia. Będziemy ścigać się z drużyną z Wrocławia o spełnienie tych marzeń – powiedział trener Piotr Baron w rozmowie ze speedwaynews.pl.
Szkoleniowca mistrzów Polski zapytaliśmy również o padający w niedzielę deszcz. Nasz rozmówca przyznał, że ekipa gospodarzy z niepokojem patrzyła w niebo.
– Szczerze mówiąc tak, obawialiśmy się, jak wyjdzie nam tor. Radek i Maciej spisali się doskonale. Zrobili kawał dobrej roboty. Tor był powtarzalny, czasy wręcz idealne. Nic tu nie można dodać. To, czego się obawialiśmy, zagrało idealnie – podkreślił wychowanek toruńskiego klubu.
Piotr Baron zostaje na dłużej. „Prezes mi kazał”
Już po 9 wyścigach rewanżu, PRES Toruń był pewny awansu do finału. Przed biegami nominowanymi na kibiców czekały kolejne, radosne nowiny. Kontrakty z klubem do 2028 roku przedłużyli: Robert Lambert, Patryk Dudek, Emil Sajfutdinow, Mikkel Michelsen i wspominany Piotr Baron.
– Prezes mi kazał – uśmiechnął się szkoleniowiec. – Rozmawialiśmy jakieś 4 minuty. Jest to bardzo fajny klub, w którym dobrze się pracuje. Władze trochę ryzykowały, bo nie znały wyniku tego meczu. Jeśli były zainteresowane dalszą współpracą, to pozostaje mi podziękować za zaufanie i liczyć, że nadal będzie nam się dobrze układało – powiedział zadowolony Baron.
Atmosfera w Toruniu przed finałem PGE Ekstraligi jest bardzo dobra. Świetną formę prezentuje Mikkel Michelsen, który miał słaby początek sezonu, a teraz – podobnie jak podczas kampanii 2025 – wygląda znakomicie w kluczowych momentach. Ważne punkty dokładają juniorzy, a liderzy nie zawodzą. Wydaje się, że to „Anioły” są delikatnym faworytem dwumeczu z Betard Spartą Wrocław.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!