Fredrik Lindgren pożegnał się z kibicami Orlen Oil Motoru Lublin dobrym występem z Fogo Unią Leszno i zdobyciem brązowego medalu Mistrzostw Polski. W pomeczowym wywiadzie dla ekstraliga.pl Szwed potwierdził, że od początku wierzył w zespół.
Plan Orlen Oil Motoru na sezon 2026 był inny. Mieli walczyć o odzyskanie Mistrzostwa Kraju, jednak polegli w starciu z PRES Toruń i pozostała im walka o brąz. Tam mierzyli się z ekipą Fogo Unii i okazali się zdecydowanie lepsi. Co prawda w pierwszym spotkaniu minimalnie ulegli podopiecznym Rafała Okoniewskiego, jednak w rewanżu na domowym obiekcie nie dali im szans. Wygrali 56:34 a bardzo ważne punkty zdobył dla zespołu odchodzący po latach z Lublina Fredrik Lindgren. Uzbierał 11+1 od początku czując, że uda im się wywalczyć medal.
– Kiedy rano się obudziłem, miałem dobre przeczucie i pomyślałem sobie, że musimy wygrać ten brąz dla naszych kibiców. Był ładny dzień, świeciło słońce i wiedziałem, że to będzie nasz dzień. Bardzo się cieszę z tego brązu – przyznał w wywiadzie dla ekstraliga.pl.
Ten okres Szwed z pewnością wspominać będzie bardzo przyjemnie. Okraszony on był bowiem licznymi sukcesami. Dołączył do zespołu w 2023 roku i w każdym z sezonów kończył rozgrywki z medalem. Opuszcza więc Lubuskie z dwoma mistrzostwami kraju, wicemistrzostwem i brązowym krążkiem. Fani z pewnością będą go dobrze wspominać a sam Lindgren bardzo pozytywnie wypowiada się o kibicach „Koziołków”.
– Spędziłem tu wspaniałe cztery lata i zawsze czułem niesamowite wsparcie naszych fanów. Ja zawsze dawałem z siebie 110% choć oczywiście nie zawsze się wygrywa. Dawałem z siebie swoje maksimum i czuję, że kibice to doceniają – dodał.
Teraz czas na nowy rozdział w karierze. Szwed nie myśli o zakończeniu kariery i podpisał kontrakt z GKM Grudziądz co potwierdził w wywiadzie pomeczowym dla stacji Canal+. Zastąpi on tym samym Maxa Fricke, który ma podpisać kontrakt z beniaminkiem PGE Ekstraligi – Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Statystyki nie są po jego stronie, ale mówimy o zawodniku z ogromnym bagażem doświadczenia co z pewnością pomoże mu w odnalezieniu się na trudnym torze w Kujawsko-Pomorskim. Wciąż ma on bowiem werwę i chęci do walki o najważniejsze cele. Nikogo nie zdziwi więc fakt, że będzie silnym punktem „Gołębi”. Na potwierdzenie przyjdzie nam jednak poczekać do sezonu 2027.
Fredrik LindgrenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!