Skuszony pierwszym żużlem na żywo we Włoszech, 13 czerwca zameldowałem się na stadionie w Lonigo. W tym roku Italia dostała dwa bardzo ciekawe turnieje. Niestety, w pierwszym przypadku, zamiast promocji dyscypliny, mieliśmy walkę o przetrwanie. Dużej części włoskich kibiców to nie przeszkadzało, ale na pewno nie o takie zawody chodziło organizatorom. Dlaczego obserwowaliśmy turniej straconych szans i dlaczego mimo to warto wybrać się do Włoch na żużel i (nie)skromne dodatki?