Igor Gryzło szuka nowego klubu. Wychowanek Unii Tarnów został na lodzie po odebraniu licencji dla macierzystego zespołu. 19-latek liczy na zainteresowanie swoją osobą.
Igor Gryzło licencje zdobył w 2023 roku, zaraz na początku sezonu w Ostrowie Wielkopolskim. Młody wychowanek Unii Tarnów przez lata ścigał się dla tego klubu w zawodach młodzieżowych, notując kilka występów w trakcie sezonu 2025. Nie porwał on może kibiców i ekspertów, ale spełnił swoje dziecięce marzenie. Jak sam przyznaje, bardzo ciężko mu się pogodzić z upadkiem Unii Tarnów.
– Było to bardzo trudne. Dalej ciężko jest mi się z tym pogodzić i myślę, że jeszcze długo tak będzie. Co by się nie działo, to jednak wychowałem się w tym klubie i na tym stadionie. Jako małe dziecko byłem kibicem, a następnie zostałem zawodnikiem klubu, za który trzymałem kciuki całe życie. Nie ukrywam, że moim marzeniem było reprezentowanie Unii przez całą karierę, jednak niestety jako mały chłopiec nie zakładałem takich scenariuszy… Jest to trudna sytuacja dla mnie i również dla innych zawodników – powiedział Igor Gryzło dla polskizuzel.pl.
Wierzy, że coś znajdzie
Gryzło został zwolniony z kontraktu. Jego klubowy kolega – Jan Heleniak znalazł nowe miejsce, dołączając do PRES Grupa Deweloperska Toruń. Kolejni młodzieżowcy raczej nie mogą się cieszyć sporym zainteresowaniem, patrząc na ich wyniki. Sam Igor Gryzło jest jednak przekonany, że uda mu się coś wreszcie znaleźć.
– Tak. Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się znaleźć miejsce dla siebie. Niestety, przedsezonowe plany i założenia zostały obrócone o 180 stopni i tak naprawdę musimy wszystko planować od nowa.
Ma na czym jechać
Jakikolwiek klub będzie chciał zatrudnić Gryzło to musi wiedzieć, że młodzieżowiec posiada zaplecze sprzętowe. 19-latek nie potrzebuje pomocy zaraz po zakontraktowaniu, bo bazę na sezon ma. Junior zgłasza akces do jazdy na swoim obecnym sprzęcie. Nie ukrywa jednak, że liczy na wiecej, a odpowiednio zbudowane warunki sprzetowe pozwolą na zaprezentowanie pełni swoich możliwości. W Krajowej Lidze Żużlowej przede wszystkim potrzeba młodzieżowców na teraz. Sam zawodnik jest zdeterminowany do walki na obecnie posiadanym sprzęcie.
– Wiadomo, że na początku przygody, zwłaszcza jak na co dzień funkcjonuje się w ekstremalnie trudnych warunkach, ciężko jest rozbudować swoje zaplecze sprzętowe. Potrzeby są spore, jak praktycznie wszędzie. Na ten moment mam jednak na czym jechać i musimy sobie radzić z tym, co mamy – dodał.
Igor GryzłoAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!