Wybrzeże Gdańsk zakończyło fazę zasadniczą Krajowej Ligi Żużlowej. Na jej zakończenie wysoko pokonali Lokomotiv Daugavpils 54:36. Ważne punkty dla zespołu zdobył Eryk Kamiński, choć jego dorobek mógł być jeszcze wyższy. Przeszkodziła w tym niezrozumiała jego zdaniem decyzja sędziego.
Gdańszczanie potwierdzili, że w pierwszej fazie sezonu nie mieli sobie równych na trzecim poziomie rozgrywek. Ich drużyna, po dokonanych wzmocnieniach, stała się kompletna i twardą stąpa do powrotu do Metalkas 2. Ekstraligi nie przegrywając do tej pory żadnego spotkania. Szczególnie na własnym obiekcie są drużyną piekielnie mocną. Potwierdzili to chociażby w starciu z Ultrapur Omega Gniezno wygrywając 62:28.
W ubiegłą niedzielę z kolei pokonali na nim ostatniego rywala w rundzie zasadniczej. Był to Lokomotiv Daugavpils, który od początku musiał mierzyć się z gigantycznym naporem Wybrzeża. Ostatecznie uległ 54:36, jednak głównie dlatego, że w biegach nominowanych szanse dostali młodzieżowcy. Jednym z nich był Eryk Kamiński, który do dorobku drużyny dołożył 6+1, choć ten wynik mógł być lepszy. Dwie pierwsze gonitwy w jego wykonaniu były bezbłędne. Zdobył komplet 5+1.
Mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony ze swoich pierwszych dwóch biegów. Tam wszystko poszło zgodnie z planem i po mojej myśli. Dobrze wychodziłem spod taśmy, byłem szybki zdobywając ważne punkty – przyznał junior w rozmowie z klubowymi mediami.
Kamiński nie rozumie decyzji sędziego
Wydawało się, że w kolejnych będzie kontynuował tę passę. Niestety w jego trzecim biegu doszło do zaskakującej i nie do końca zrozumiałej sytuacji. Na dojeździe do pierwszego łuku miał problem z utrzymaniem się na motocyklu. To spowodowało upadek niedoświadczonego Dimitriego Reuki. Kamiński nie dotknął żadnego z rywali, ale i tak został wykluczony z powtórki biegu co spowodowało późniejsze problemy.
Przydarzyła się dość niezrozumiała dla mnie sytuacja, gdzie zostałem wykluczony. Wyciągnęło mnie trochę na pierwszych metrach i musiałem ratować się przed upadkiem, ale czy to była podstawa do wykluczenia? Nie chce tego szerzej komentować, ale uważam, że ten bieg powinien zostać powtórzony w pełnej obsadzie. To z pewnością mi nie pomogło, bo potem czekała mnie długa przerwa i trochę zgubiliśmy ustawienia. Stąd ta gorsza dyspozycja w 15 biegu – dodał widocznie rozczarowany Kamiński.
To wykluczenie ewidentnie wybiło z rytmu młodego zawodnika Wybrzeża przez co zdobył już tylko jeden punkt do końca zawodów. Niemniej dało się słyszeć bardzo pozytywne słowa od kibiców w jego kierunku. Było widać motywację, sportową złość i skuteczną jazdę a to w takiej sytuacji jest najważniejsze. Podobnie do sprawy podchodzi wychowanek ekipy znad morza, który swój występ podsumował krótko.
Ogólnie zawody na plus, ale jestem trochę rozczarowany – zakończył.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!