Mateusz Dul od jakiegoś czasu nie startuje w zawodach żużlowych, ale nie zakończył on kariery. W rozmowie z naszym portalem opowiedział o tym, czym zajmuje się obecnie w żużlu.
Mateusz Dul to zawodnik, który licencji żużlową zdał w barwach WTS Sparty Wrocław, ale kojarzony jest głównie z jazdy w Orle Łódź, którego barwy reprezentował przez 5 sezonów. To właśnie w Łodzi stał się jednym z czołowych juniorów ówczesnej 1. Ligi Żużlowej. Dul szczególnie rozwinął się za czasów, gdy Adam Skórnicki był trenerem łódzkiej drużyny. W lidze zadebiutował w sezonie 2020. Wtedy wykręcił średnią 0,353, ale już rok później miał rezultat 1,152. Od tego momentu był jednym z lepszych młodzieżowców w lidze. Na pierwszy rok kariery seniorskiej przeniósł się do PSŻ-u Poznań prowadzonego przez Adama Skórnickiego. Dwudziestoczterolatek zakończył ten rok ze średnią niespełna punkt na bieg. Jednak od tego momentu nie startuje on w rozgrywakach ligowych lub innych zawodach.
Pomaga młodzieżowcom
Choć Dul na ten moment nie jest czynnym zawodnikiem, to nadal jest częścią środowiska żużlowego. Posiada uprawnienia trenera i instruktora sportu żużlowego i skupia się na szkoleniu młodych zawodników. To właśnie dlatego był obecny na rundzie Zawodów Szkoleniowych DMPJ w Ostrowie Wielkopolskim, które odbyły się 29 lipca. Pomagał wtedy swojemu wychowankowi Tomaszowi Langoszowi, który ściga się w barwach Orła.
– Pomagam młodym chłopakom, którzy zaczynają swoją karierę żużlową. Mam papier instruktora sportu żużlowego, więc też przeprowadzam treningi. Generalnie jako taki mentor uczę, podpowiadam, pomagam. Szkolę na własną rękę. Generalnie dwóch chłopaków jeździ też w Orle Łódź. Dlatego jestem z Orłem Łódź. Troszkę tych chłopaków mam, ale mi się trafiło, że jestem z Orłem – opowiada.
Nie kończy kariery
Choć od zawodów z udziałem Mateusza Dula minęło już sporo czasu, to były zawodnik Orła Łódź nie skończył jeszcze kariery. – Nigdy nie mówię nigdy – odpowiada pytany o to, czy zobaczymy go jeszcze w jakichś zawodach.
W sezonie 2025 podpisał on jedynie umowę warszawską ze Śląskiem Świętochłowice, a w tym sezonie posiada kontrakt w Kolejarzu Opole. Jednak przed rokiem nie wystartował w żadnych zawodach żużlowych. Z tego powodu jego licencja straciła ważność, ale jak sam przyznał, miał oferty z kilku klubów Krajowej Ligi Żużlowej. Jednak nie zdecydował się podpisanie stałej umowy, ponieważ jego celem jest jazda w stabilnym klubie.
– W tym roku też miałem kilka ofert. Z trzy albo cztery miałem oferty, żeby jeździć w tych drugich ligach. Patrząc na budżety i na to, co się dzieje w tych klubach, wypłacalność, to nie chcę w wieku 24 lat brać kredytu na jazdę i łamać się za kogoś, kto i tak może mieć mnie gdzieś – stwierdził.
Mateusz DulAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!