Damian Ratajczak doskonale się spisał w swoim pierwszym meczu w karierze przeciwko macierzystemu klubowi. Junior Falubazu był jednym z filarów zwycięskiego zespołu.
Stelmet Falubaz Zielona Góra udanie zakończył rundę zasadniczą. Drużyna prowadzona przez Marka Mroza odwróciła losy spotkania w Lesznie i triumfowała z odwiecznym rywalem na ich torze. Jednym z bohaterów gości był wychowanek Fogo Unii – Damian Ratajczak.
Po raz pierwszy po drugiej stronie
Dla najlepszego polskiego młodzieżowca w PGE Ekstralidze był to pierwszy mecz ligowy na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w roli gościa. Towarzyszyły mu przez to duże emocje, ale zostały one doskonale opanowane i nie zatrzymały 21-latka w drodze po świetny rezultat. W niedzielnej rywalizacji zdobył 9 punktów, w tym dwa indywidualne zwycięstwa.
– Trochę dużo innych emocji, bo pierwszy raz tu przyjechałem na mecz ligowy po zmianie klubu i zdawałem sobie sprawę z czym to może się wiązać. Cieszę się, że udało mi się to emocjonalnie ogarnąć. Mało zawodników o tym mówi, ale głowa jest ważna i nie można się ponieść emocjom, bo nawet najlepszy silnik nie pomoże – mówił Ratajczak po meczu.
Unia ma duży atut?
Pomimo porażki w samej końcówce zawodnik rywali docenił rywala i jego atut domowego toru. Pomimo plandeki przyjezdni nie mogli się połapać w Lesznie, a miejscowi im odjeżdżali. Ratajczak musiał dokonać wielu zmian w motocyklu, żeby wszystko grało, choć nie było to łatwe zadanie.
– Wprowadziłem zmiany po dwóch pierwszych biegach i było okej, a później poszła woda na tor i miałem milion obrotów. Musiałem osłabić motocykl na czternasty wyścig. Leszczynianie mają duży atut toru, bo wiedzą co się dzieje jak idzie woda na tor, co doceniam i szanuje, bo nie jest to łatwe do dopracowania – twierdzi Ratajczak.
Mieszane przyjęcie wychowanka
Przyjęcie Ratajczaka w Lesznie można powiedzieć, że było neutralne. Z sektora fan w jego kierunku nie zabrakło wyzwisk i gwizdów, a także intonowania niecenzuralnych przyśpiewek. Natomiast pojawiły się również brawa z innych sektorów, a także prezenty od kibiców.
– Nie mi oceniać to przyjęcie. Jest jak jest, ale cieszę się i doceniam ten prezent od leszczyńskiego kibica. Szanuję i bardzo za to dziękuję – przyznał.
Stelmet Falubaz Zielona Góra czeka teraz walka o utrzymanie. Już w niedzielę, 30 sierpnia zmierzą się na swoim torze z Gezet Stalą Gorzów w Derbach Ziemi Lubuskiej. Rewanż odbędzie się w piątek, 4 września i wtedy poznamy drużynę, która już będzie mogła być spokojna o swój byt w lidze.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!