Szykują się gigantyczne emocje w Rydze! Legendarny tor Bikernieki przeszedł totalną metamorfozę na swoje 50-lecie. Andrzej Lebiediew przetestował już "nowy" obiekt i zapowiada ostre ściganie!
Tor Bikernieki w Rydze przechodzi ogromną metamorfozę na swoje pięćdziesięciolecie. Okazja jest wyjątkowa, ponieważ już w sierpniu stolica Łotwy stanie się światową stolicą czarnego sportu. Kibice mogą szykować się na prawdziwy żużlowy maraton. W piątek, 7 sierpnia, odbędzie się tam drugi półfinał Drużynowego Pucharu Świata, w którym gospodarze zmierzą się z Danią, Szwecją i Norwegią o przepustkę do wielkiego finału w Warszawie. Z kolei dzień później najlepsi zawodnicy globu wyjadą do walki o punkty w elitarnym cyklu Grand Prix. Stawka rywalizacji w Rydze będzie więc gigantyczna, a organizatorzy postanowili upewnić się, że nawierzchnia i geometria sprostają oczekiwaniom najbardziej wymagających fanów.
Rewolucja na łukach i nowy, estoński materiał
Aby łotewska eliminacja mistrzostw świata przestała kojarzyć się wyłącznie z jazdą gęsiego i brakiem mijanek, zdecydowano się na radykalne kroki. Dotychczasowa geometria toru zbierała sporo uwag od żużlowego środowiska. Łuki były zbyt wąskie, a ich profil nie pozwalał na widowiskowe akcje po zewnętrznej. Właśnie dlatego nawierzchnia została całkowicie zerwana i położona na nowo. Łuki poszerzono o półtora metra, a ich nachylenie zwiększyło się niemal dwukrotnie – z dotychczasowych czterech do aż siedmiu procent. Zmiany nie ominęły również prostych, gdzie podniesiono tak zwane podniesienie profilu z półtora do trzech procent.
Co niezwykle istotne, organizatorzy sprowadzili do Rygi blisko 1700 ton zupełnie nowego materiału. Surowiec przyjechał z sąsiedniej Estonii, bogatej w łupki palne. Taka nawierzchnia zdecydowanie lepiej znosi ogromne obciążenia generowane przez motocykle żużlowe i charakteryzuje się znacznie większą odpornością na opady deszczu niż popularny na Łotwie żwir czy dolomit. W parze z nową nawierzchnią poszła modernizacja systemu odprowadzania wody, co ma ułatwić błyskawiczne przygotowanie owalu do ścigania nawet po potężnej ulewie.
Lebiediew zachwycony testami nowego owalu
Nowe oblicze Bikernieki mieli już okazję sprawdzić reprezentanci Łotwy. Lider tamtejszej kadry i stały uczestnik Grand Prix, Andrzej Lebiediew, nie krył ogromnej ekscytacji po próbnych jazdach. Podkreślał, że wykonane prace perfekcyjnie odzwierciedlają wcześniejsze plany i wizualizacje. Tor stał się wyraźnie szerszy, a mocniejsze nachylenie łuków pozwoli zawodnikom na obieranie wielu różnych ścieżek. To z kolei powinno przełożyć się na zdecydowanie ostrzejszą, bardziej widowiskową i dynamiczną walkę, która rozgrzeje trybuny do czerwoności.
– Oczywiście, tor będzie taki sam dla wszystkich zawodników, a poziom umiejętności zawodników, którzy zdobyli tytuł mistrza świata, jest bardzo wysoki. Mam jednak nadzieję, że odnowiony tor w Rydze będzie szczególnie korzystny dla reprezentantów Łotwy, którzy w sierpniu rozegrają tu zarówno półfinał DPŚ, jak i rundę Grand Prix – powiedział dla mediów cyklu.
Łotewski as zdaje sobie sprawę, że na zmodernizowanym owalu warunki będą identyczne dla każdego, a poziom trudności w rywalizacji o indywidualne mistrzostwo świata jest ekstremalny. Lebiediew po cichu liczy jednak na to, że odświeżony obiekt w Rydze okaże się wyjątkowo sprzyjający właśnie dla reprezentacji Łotwy oraz lokalnych zawodników, którzy będą tutaj walczyć o najwyższe cele zarówno podczas DPŚ, jak i rundy Speedway GP.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!