Pierwsze w historii FIM Speedway Grand Prix na Moto Arenie w Łodzi dostarczyły wielkich emocji. W zawodach najlepszy okazał się Robert Lambert. Brytyjczyk stał się więć kolejnym zwycięzcą rundy w tym roku.
Deszcz przed startem zawodów
Przez większość dnia w Łodzi panowała bardzo dobra pogoda. Ze względu na prognozy pogody odwołane zostały jednak kwalifikacje, a tor przygotowano na opady, przykrywając go plandeką. To przyniosło pozytywny efekt, gdyż około godziny 18:00 nad Moto Arenę nadciągnęła ulewa. Deszcz nie trwał jednak długo, a zaraz po jego ustaniu Phil Morris i spółka rozpoczęli błyskawiczne ściganie materiału przykrywającego nawierzchnię.
Zawody rozpoczęły się parę minut po 19:00. Sam tor przygotowany został bardzo dobrze i sprzyjał ciekawym wyścigom. Wprawdzie w gonitwie inauguracyjnej wydarzyło się niewiele, ale kolejne biegi pierwszej serii były bardzo emocjonujące. To zwiastowało, że dalsza część rywalizacji na łódzkim owalu również może dostarczyć ścigania.
Słodko-gorzki początek Polaków
Początek zawodów był wyśmienity dla trzech żużlowców. Patryk Dudek, Max Fricke oraz Jan Kvech mieli na swoim koncie 6 punktów po dwóch seriach, co czyniło ich niepokonanymi. Na drugim biegunie znajdował się między innymi Bartosz Zmarzlik. Zdobyte „oczko” w dwóch biegach mogło napawać kibiców sześciokrotnego mistrza świata niepokojem, szczególnie że jego drugi start zakończył z ogromną stratą do reszty stawki.
Dwóch niepokonanych
Fricke i Dudek prezentowali się wprost znakomicie, czego efektem były kolejne zwycięstwa i dziewięć punktów po dwóch seriach. Do bardzo groźnego wydarzenia doszło w biegu dziesiątym. Woryna, atakując Kuberę, zahaczył rywala na wejściu w drugi łuk. Kubera stracił panowanie nad motocyklem, spadł z niego i wpadł pod dmuchaną bandę. Błyskawicznie pojawili się przy nim medycy, a chwilę później Polak powrócił do parku maszyn o własnych siłach.
Przebudzenie Zmarzlika
W czternastej gonitwie doszło do pojedynku pomiędzy dwoma niepokonanymi zawodnikami. Na dokładkę obok Fricke’a i Dudka pod taśmą stanęli Zmarzlik i Kvech. Idealnie punktujących żużlowców podzielił sześciokrotny mistrz świata, który wygrał swój pierwszy bieg sobotniego wieczora. Losy bezpośredniego awansu do finału rozstrzygnąć miały się w ostatniej serii. Zaraz za Polakiem i Australijczykiem czaili się Kurtz i Lambert, również prezentujący się coraz lepiej.
Decydująca seria o losach finału
Swoją sytuację w walce o awans skomplikował bardzo Fricke. Czwarte miejsce w jego ostatnim starcie mogło pozbawić go miejsca w decydującej gonitwie wieczoru. Szczególnie że swoją trzecią „trójkę” zdobył Brady Kurtz. Wydarzyło się to w biegu osiemnastym, który był jednym z najlepszych wyścigów tego sezonu. Drugie miejsce Bartosza Zmarzlika również plasowało go w czołówce. Obok Kurtza do wielkiego finału awansował Dudek, wygrywając rundę zasadniczą łódzkiej rundy Grand Prix na żużlu.
Wielkie emocje w biegach ostatniej szansy
Runda zasadnicza turnieju w Łodzi dostarczyła ogrom emocji. Zwieńczeniem pierwszej w historii rundy na łódzkiej Moto Arenie ostatnie trzy gonitwy. Pierwszy z biegów ostatniej szansy nie zawiódł. Najlepszy okazał się Michael Jepsen Jensen. Warto wspomnieć, że trzeci po rundzie zasadniczej Fricke dojechał do mety na ostatniej pozycji, co oznaczało, że w turnieju będzie na dziewiątym miejscu. Ostatnie wolne miejsce w finale przypadło Lambertowi. Brytyjczyk na dystansie minął Kvecha, który w klasyfikacji turniejowej przeskakiwał Zmarzlika.
Znakomite ściganie wieńczyła gonitwa finałowa. W niej znaleźli się Kurtz, Lambert, Dudek oraz Jepsen Jensen. Ostatecznie najlepszy okazał się być Robert Lambert, który stał się kolejnym zwycięzcą rundy FIM Speedway Grand Prix w tym roku. Na drugim miejscu podium stanął Patryk Dudek, a trzecia lokata należała do Bradyego Kurtza.
Wyniki Grand Prix Polski w Łodzi
1. Robert Lambert (1,2,3,2,2) 10 + 1. miejsce w LCQ1 + 1. miejsce w finale
2. Patryk Dudek (3,3,3,1,3) 13 + 2. miejsce finale
3. Brady Kurtz (1,2,3,3,3) 12 + 3. miejsce w finale
4. Michael Jepsen Jensen (0,3,2,1,1) 7 + 1. miejsce w LCQ1 + 4. miejsce w finale
5. Jan Kvěch (3,3,1,0,3) 10 + 2. miejsce w LCQ2
6. Bartosz Zmarzlik (1,0,2,3,2) 8 + 2. miejsce w LCQ1
7. Leon Madsen (2,0,2,2,2,) 8 + 3. miejsce w LCQ2
8. Kacper Woryna (2,2,W,0,3) 7 + 3. miejsce w LCQ1
9. Max Fricke (3,3,3,2,0) 11 + 4. miejsce w LCQ1
10. Jason Doyle (2,1,1,3,0) 7 + 4. miejsce w LCQ2
11. Piotr Pawlicki (0,1,1,3,1) 6
12. Andrzej Lebiediew (2,2,0,1,1) 6
13. Anders Thomsen (3,0,2,0,0) 5
14. Dominik Kubera (1,1,1,0,2) 5
15. Kai Huckenbeck (0,1,0,1,1) 3
16. Nazar Parnitskyi (0,0,0,2,0) 2
17. Marcin Nowak NS
18. Szymon Szlauderbach NS
Bieg po biegu:
1. Thomsen, Madsen, Zmarzlik, Parnitskyi
2. Fricke, Lebiediew, Lambert, Pawlicki
3. Kvěch, Doyle, Kubera, Jensen
4. Dudek, Woryna, Kurtz, Huckenbeck
5. Dudek, Lambert, Doyle, Madsen
6. Jensen, Lebiediew, Huckenbeck, Zmarzlik
7. Kvěch, Woryna, Pawlicki, Thomsen
8. Fricke, Kurtz, Kubera, Parnitskyi
9. Kurtz, Madsen, Kvěch, Lebiediew
10. Lambert, Zmarzlik, Kubera, Woryna (W)
11. Fricke, Thomsen, Doyle, Huckenbeck
12. Dudek, Jensen, Pawlicki, Parnitskyi
13. Pawlicki, Madsen, Huckenbeck, Kubera
14. Zmarzlik, Fricke, Dudek, Kvěch
15. Kurtz, Lambert, Jensen, Thomsen
16. Doyle, Parnitskyi, Lebiediew, Woryna
17. Woryna, Madsen, Jensen, Fricke
18. Kurtz, Zmarzlik, Pawlicki, Doyle
19. Dudek, Kubera, Lebiediew, Thomsen
20. Kvěch, Lambert, Huckenbeck, Parnitskyi
21. Jensen, Zmarzlik, Woryna, Fricke
22. Lambert, Kvěch, Madsen, Doyle
23. Lambert, Dudek, Kurtz, Jensen
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!