Obecne zestawienie juniorskie Innpro ROW Rybnik pozostawia sporo do życzenia. Wielu kibiców zapewne zastanawia się jaki jest powód takiego marginalnego podejścia do tej formacji w zarządzie ekipy Krzysztofa Mrozka. Odpowiedź jest jasna -wyczekują na dwie osoby.
Panuje przekonanie, że w żużlu ciężko jest osiągnąć dobre wyniki mając w składzie słabą formację juniorską. Dobrym przykładem tych słów jest obecnie Abramczyk Polonia Bydgoszcz. „Gryfy” w swoim zestawieniu mają nie tylko dobrych młodzieżowców, ale również zawodnika do lat 24. Efekt? Brak przegranej w 2026 roku w Metalkas 2. Ekstralidze. To dość wymowna statystyka.
Warto dodać, że zarówno Wiktor Przyjemski jak i Maksymilian Pawełczak znajdują się w TOP10 jeśli chodzi o średnie biegowe. Taka sytuacja daje im ogromny handicap. Mogą spokojnie zastępować seniorów, którzy danego dnia nie radzą sobie najlepiej. Często też zdarza się, że punktowo ostatecznie prezentują się lepiej od starszych kolegów.
Nic więc dziwnego, że w takiej sytuacji ich awans do PGE Ekstraligi powinien tym razem, wyjątkowo, przebiec dość spokojnie. Ba, wielu ekspertów uważa, że jedynym realnym przeciwnikiem Abramczyk Polonii jest w tym roku… Abramczyk Polonia. Tylko kontuzje są w stanie przeszkodzić im w awansie, a na to się na razie nie zapowiada choć muszą radzić sobie z brakiem Wiktora Przyjemskiego.
Rybnik czeka na swoich Pawełczaków
Przejdźmy teraz do drużyny rybnickiej. Tam obecnie wyjściowy skład okupują Jakub Żurek oraz na zmianę Kacper Tkocz i Paweł Wyczyszczok. Nie jest to formacja, która budzi grozę w lidze. Wręcz przeciwnie, najwyższą średnią ze wspomnianej trójki ma Żurek, który zajmuje 49. lokatę w tabeli najskuteczniejszych zawodników z wynikiem 1.200. To tym częściowo można tłumaczyć problemu ROW-u, który wciąż ciężko walczy o awans do play-off.
Czemu więc nie poszukają dalszych wzmocnień na tę pozycję? Odpowiedź jest prosta – Franciszek Szczyrba i Wiktor Klecha. To dwaj niesamowicie utalentowani zawodnicy, którzy już teraz udowadniają swoją wyjątkowość. Szczyrba został Mistrzem Świata SGP3 czego szerzej komentować nie trzeba. Klecha z kolei również rzadko znajduje pogromcę a ostatnio potwierdził, że umie startować z dużo starszymi kolegami.
We wtorek wziął udział i wygrał w Indywidualnym Pucharze Ekstraligi U-19 pokonując chociażby Pawła Sitka czy Oskara Kręglickiego. Jest to bez wątpienia duet, który zmieni układ sił w rozgrywkach. Klecha będzie mógł zadebiutować 27 maja w przyszłym sezonie. Jeden rok dłużej będzie musiał poczekać Szczyrba. W tym kontekście ściąganie kogokolwiek na ich miejsce jest marnotrawstwem pieniędzy.
Można pokusić się o stwierdzenie, że ich obecność w składzie może zapewnić rybniczanom awans do PGE Ekstraligi. I tym razem wcale nie muszą z niej spaść. Sytuacja jest więc jasna i klarowna – ROW czeka zacierając ręce. A gdy się doczeka kibice tłumnie przybywać będą na stadion przy G72 oglądać swoich lokalnych chłopaków. To może być dla rybniczan moment przełomowy.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!