H.Skrzydlewska Orzeł Łódź sezon 2026 zakończył jako jedna z pozytywnych niespodzianek. W przyszłości chcą powalczyć o więcej. Trener uchylił rąbka tajemnicy na temat składu.
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź była jedną z niespodzianek tegorocznego sezonu żużlowego. Łodzianie przed rozpoczęciem rozgrywek byli skazywani na walkę o utrzymanie, a ostatecznie znaleźli się w play-offach Metalkas 2. Ekstraligi. W przyszłym roku drużyna ponownie chce powalczyć o wysokie cele. Maciej Jąder uchylił rąbka tajemnicy w związku z przyszłorocznym składem drużyny.
Drużyna zbudowana przez łódzki klub zaskoczyła pozytywnie w sezonie 2026. Orzeł Łódź niespodziewanie włączył się do walki o pierwszą czwórkę, a następnie zdołał zapewnić sobie miejsce wśród najlepszych ekip w lidze. Powalczyć udało im się również w półfinale z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Wszak drużyna z Łodzi na domowym torze zremisowała z dominatorem rozgrywek.
Kilku zawodników bardzo udanie zaprezentowało się w Łodzi. Marcin Nowak wszedł na jeszcze wyższy poziom i stał się jednym z najlepszych polskich zawodników w lidze. Nie sposób nie wspomnieć również o takich żużlowcach jak Zach Cook czy Villads Nagel. W Orle nie zabrakło jednak słabszych punktów.
– Nie za bardzo pomagała nam młodzież i do tego zabrakło nam punktów naszego kapitana. Oli Berntzon miał robić w każdym meczu około 10 punktów, ale nic takiego nie miało miejsca. Jechał nierówno, a ja od takiego zawodnika wymagam dużo więcej. Oli spisał się świetnie jako kapitan, scalał naszą drużynę, ale jestem trochę zawiedziony jego jazdą – mówił Maciej Jąder dla mediów klubowych.
W przestrzeni publicznej pojawiało się sporo plotek na temat przyszłorocznego składu łódzkiego Orła. Wiadomo już, że w Łodzi jeździć nie będzie Villads Nagel, który był wypożyczony ze Stali Gorzów. Zgodnie z niedawnymi słowami Witolda Skrzydlewskiego skompletowali oni zespół na kolejny rok. Zarówno prezes jak i trener Maciej Jąder nie zamierzają zdradzać nazwisk. Szkoleniowiec podkreślił jednak, że przyszłym roku chcą zaprezentować się jeszcze lepiej.
– Oczywiście jasne jest to, że apetyt kibiców rośnie w miarę jedzenia. My jednak głównie koncentrujemy się na tym, by wyeliminować błędy, które popełniliśmy w tym sezonie i wierzymy, że to pozwoli nam osiągnąć jeszcze lepszy wynik niż w sezonie 2026. O personaliach jeszcze nie chcę mówić, ale w ramach wstępnego zaspokojenia ciekawości mogę zdradzić, że drużyna będzie naprawdę fajna – stwierdził szkoleniowiec Orła Łódź.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!