Choć Polonia Piła jest beniaminkiem Metalkas 2. Ekstraligi to mocno dała się we znaki kilku ekipom. Najpierw mocno naznaczyła się Moonfin Magnus Ostrów, teraz Dakar Development Stali najpewniej wyrzucając ich z play-off dzięki remisowi 45:45. Bardzo zadowolony z kolegów z drużyny jest Michał Curzytek, który komentuje również starcie z Oskarem Fajferem.
Gdy Dakar Development Stal wydawała się już właściwie pewna awansu do fazy play-off na domowym obiekcie zmierzyła się z beniaminkiem rozgrywek – Polonią Piła. W pewnym momencie pilanie przegrywali już ośmioma punktami, aby ostatecznie wywalczyć bardzo cenny punkt. Mało brakowało a wyjechaliby z Podkarpacia z kompletem, zabrakło jednak punktów Michała Curzytka, którzy zdołał dowieźć jedynie „oczko”.
Chłopaki wykonali kawał dobrej roboty. Gdybym nie zawalił tego meczu, to mielibyśmy pewne 2 punkty z Rzeszowa, a tak niestety wywozimy stąd tylko remis – przyznaje nieco rozgoryczony w rozmowie z ekstraliga.pl.
Jego wynik mógł być nieco lepszy, jednak w 8. gonitwie dnia doszło do upadku w którym brał udział. Na prostej startowej mocno dojechał do bandy, gdzie akurat rozpędzał się Oskar Fajfer. W konsekwencji na tor upadło aż trzech zawodników – Curzytek, Fajfer oraz Nielsen. Z powtórki wykluczony został wychowanek Stali Rzeszów, który nie do końca zgadza się z tą decyzją.
Z mojej perspektywy wyglądało to nieco inaczej. Okrążenie wcześniej też dojechałem do płotu, a Oskar dobrze wiedział, że dalej dojadę. Po prostu ,,pchał się na siłę’’ i zabrakło miejsca – dodał zawodnik Polonii Piła.
Przed pilanami walka o utrzymanie. Nie są wcale na straconej pozycji, jednak muszą dać z siebie 110% w pozostałych spotkaniach. Plan na drugą fazę sezonu dla ekipy Polonii jest jasny.
Naszym głównym celem na tę decydującą fazę rozgrywek jest utrzymanie się w METALKAS 2. Ekstralidze. Wszyscy będziemy do tego dążyć, żeby to osiągnąć – zakończył.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!