Hunters PSŻ Poznań chcą sprawić niespodziankę. Prezes Jakub Kozaczyk oferuje zawodnikom premie za awans do PGE Ekstraligi. Czy to wystarczy na osłabiony zespół Gezet Stal Gorzów?
Jakub Kozaczyk dokonał niemożliwych rzeczy ze swoim klubem. Hunters PSŻ Poznań poprawił swój najlepszy historyczny wynik, walcząc w finale Metalkas 2. Ekstraligi z Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Bydgoszczanie dopięli swego, awansując bezpośrednio do najlepszej ligi żużlowej na świecie. Poznaniacy zbierają się do walki w meczu barażowym, gdzie rywalem będzie Gezet Stal Gorzów. Prezes Kozaczyk przewiduje spore benefity dla zawodników, jeżeli zaskoczą gorzowski zespół.
Gezet Stal Gorzów najpewniej wystartuje bez Adama Bednara oraz Igora Korduna, co wprowadza spore problemy w składzie meczowym. Hunters PSŻ Poznań nadal czeka na informacje odnośnie Dimitriego Berge, ale wiadomo jedno. PSŻ ma zamiar dać z siebie wszystko na torze, aby powalczyć z Gezet Stal o PGE Ekstraligę. Prezes Jakub Kozaczyk zaoferował również benefity dla swoich zawodników. Jeżeli uda im się zaskoczyć przeciwnika, mogą liczyć na pokaźną premię do kieszeni.
– Podchodzimy bardzo poważnie. Przeprowadzimy kilka treningów, odbędziemy rozmowy z zawodnikami. Oni są zmobilizowani, gdyż za zwycięstwo w tym meczu otrzymają dodatkową gratyfikację finansową. Wiemy, że nie odpuszczą. Należy w niedziele z Gorzowem wygrać, szczególnie różnicą wielu punktów – powiedział Jakub Kozaczyk dla TVP 3 Poznań w programie „Włącz sport”. – Około 300-400 tysięcy złotych. Za mecz z Bydgoszczą, gdyby ją wyeliminowali, byłoby to milion złotych.
Gezet Stal Gorzów, w takim zestawieniu, wydaje się wielką szansą dla poznańskiego żużla. Golęcin ostatni raz gościł PGE Ekstraligę podczas sezonu 2016, kiedy to Betard Sparta Wrocław ścigała się na tymże stadionie w ramach zastępstwa. Jakub Kozaczyk zapowiada jednak, że ma zamiar sprawić, aby jego drużyna pozostawiła na torze serce. Przede wszystkim chce mieć świadomość, że zrobił wszystko, co tylko można było dokonać.
– Stal jest faworytem. Jest to zespół ekstraligowy z wielkimi tradycjami. U nas jest ambicja i wola walki. Nadarza nam się szansa, której nigdy nie było. Należy zrobić wszystko. Nawet sobie mówię, że muszę zrobić wszystko, żeby nigdy sobie nie zarzucić, że nie zrobiłem wszystkiego, aby wygrać.
A co z Ryanem Douglasem przy kontekście awansu? Prezes przyznaje, że nie wszystko jest jeszcze przesądzone, ale żeby odmienić losy Douglasa, należałoby wykonać krok do przodu i awansować.
– Najprawdopodobniej, bo jeszcze nie jest to przesądzone. Także kibice bądźcie dobrej myśli, ale żeby to nastąpiło to musimy ten baraż wygrać. Nie mamy wielkich szans, żeby go zatrzymać, ale mam w głowie plan, aby to zrobić – dodaje sternik.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!