Abramczyk Polonia Bydgoszcz w końcu awansowała do PGE Ekstraligi. Po finałowym spotkaniu wzruszenia nie ukrywał kapitan "Gryfów", Szymon Woźniak.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz po wielu latach oczekiwania powróciła do PGE Ekstraligi. Awans w jedenastym wyścigu meczu finałowego przypieczętował kapitan „Gryfów”, Szymon Woźniak. 33-latek nie ukrywa, że taki scenariusz to dla niego prawdziwe spełnienie marzeń.
– Bardzo dawno, kiedy też w meczu, w którym brałem udział, ta PGE Ekstraliga dla Bydgoszczy odjechała. Niesamowicie długi czas minął. Historia, można powiedzieć, nie do powtórzenia teraz. Trochę musiałem pojeździć po Polsce. Spędziłem dwa lata we Wrocławiu, siedem lat w Gorzowie. Piękne chwile jakby wtedy mi się też w życiu nadarzyły, ale to, co dzisiaj mogę czuć jako Bydgoszczanin od wielu lat, to jest coś niesamowitego jako wychowanek tego klubu. W takim meczu, będąc kapitanem tej drużyny, zapewnić ten awans dla Bydgoszczy to jest naprawdę spełnienie marzeń. Można powiedzieć, że to mi się śniło i jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogłem to dzisiaj dla drużyny zdobyć i wywalczyć razem z całą ekipą – mówi Woźniak.
„Wielki szacunek dla prezesa”
Abramczyk Polonia Bydgoszcz zdołała awansować w szeregi elity pomimo wielu wcześniejszych porażek. Woźniak nie ukrywa, że ten sukces nie byłby możliwy, gdyby nie ogromna cierpliwość prezesa, Jerzego Kanclerza.
– I myślę, że tutaj największe podziękowania należą się prezesowi Kanclerzowi, który naprawdę wykazał się niesamowitą cierpliwością, niezłomnością i takimi nerwami ze stali. Kiedy po tylu latach, po trzech finałach, wytrzymał. Po prostu wytrzymał. Wielki szacunek, że pomimo już słusznego wieku, gdzie wiadomo, ta cierpliwość jest różna, wytrzymał, wyczekał, zaufał nam, zbudował niesamowicie mocną drużynę. Często zarywając swoje dni, wieczory, weekendy, poświęcając swój prywatny czas, wuj i swojej rodziny. Wykonał naprawdę niesamowitą robotę i jesteśmy niesamowicie wdzięczni, szczęśliwi i dumni, że można powiedzieć, że naszymi rękoma mógł to swoje marzenie spełnić. Myślę, że na to naprawdę zasłużył. Razem ze swoimi synami, ze wszystkimi sponsorami, z samorządem i ze wszystkimi kibicami, którzy nas tutaj wspierają. To jest naprawdę niesamowity czas dla bydgoskiego sportu, dla Bydgoszczy, dla bydgoskiego miasta – powiedział.
Szymon WoźniakAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!