Jan Kvech zdecydowanie jest zwolennikiem niedzielnego toru. Czech preferuje znaczną walkę na torze. Do Bydgoszczy nie pojadą na stracenie.
Jan Kvech zdecydowanie miał ułatwione zdanie, jeżeli chodzi o niedzielny skład Polonii Piła. INNPRO ROW Rybnik zapisał sobie dwa punkty za zwycięstwo oraz ważny bonus. Dodatkowo Czech czuł się świetnie na torze. Jak sam przyznał, takowy mu odpowiada. Styl jazdy lidera rybnickiego klubu stawia na więcej ścieżek pod wyprzedzanie.
– Tak łatwe to nie było. Łatwo by było, gdybym wyjeżdżał dobrze ze startu i miał od razu wpisane trzy punkty. Czasami ciężko dobrze wyjechać, a sam tor był nastawiony głównie pod ściganie, bardzo dużo ścieżek. Bardzo się z tego cieszę, bo to mój ulubiony typ toru. (…) Nie oczekiwałem, że ten tor będzie tak wyglądał, ponieważ była założona plandeka przed meczem – powiedział po zakończonym spotkaniu czeski żużlowiec.
Polonia Piła bije się z kadrowymi problemami. Przede wszystkim drużyna straciła Adriana Cyfera, a do tego brakuje takiego zawodnika jak Matias Nielsen. Z tego też powodu, w niedziele na torze pojawili się Emil Maroszek oraz Bartosz Nowak. Swoje pazury pokazali jednak Tobiasz Musielak czy Wiktor Jasiński. Plan jednak zakładał zwycięstwo z bonusem, ponieważ widniało ryzyko przerwania meczu po ośmiu biegach.
– Najważniejsze było zdobycie bonusu. Troszeczkę męczyliśmy się na początku sezonu, a teraz musimy pracować, aby nadrabiać wszystko. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Będziemy się starać o to do końca rundy zasadniczej – zapewnił Jan Kvech.
INNPRO ROW Rybnik czeka teraz wycieczka do Bydgoszczy. Drużyna Roberta Mikołajczaka ma arcytrudne zadania, gdzie musi postawić się liderowi. Abramczyk Polonia jest w tym sezonie nie do zatrzymania, o czym przekonali się Rybniczanie podczas domowego spotkania. Kvech uważa, że skoro podchodzą do tego meczu na stracenie, będzie o wiele łatwiej sprawić jakąkolwiek niespodziankę.
– Patrząc po wynikach, to zdecydowany kandydat do awansu. Z drugiej strony, będzie trochę inaczej, bo nie będzie po nas wielkich oczekiwań i możemy zrobić tyle, ile chcemy. Chcemy powalczyć o punkty – przyznał.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!