Bojkot kibiców w sprawie niedzielnego meczu w Zielonej Górze! Grupy kibicowskie obu drużyn nie pojawią się na trybunach
Bardzo gorąco zrobiło się w środowisku zielonogórskim po ostatnich zdarzeniach. Słaba postawa drużyny na inauguracje sezonu we Wrocławiu, problemy z kontuzjami oraz ceny biletów na domowe mecze przy W69. Najmocniej w tej sytuacji obrywa się prezesowi klubu Adamowi Golińskiemu.
Stelmet Falubaz Zielona Góra posiada najdroższe wejściówki w całej PGE Ekstralidze. Grupa kibicowska Fanatycy Naszego Falubazu również nie pozostała obojętna wobec tego. Do tego również doszedł konflikt w sprawie oprawy na niedzielny mecz.
Bojkot meczu przez kibiców
Początkowo kibice otrzymali zgodę na zamontowanie dodatkowych słupów na trybunie, by podnieść jakość opraw, ale na turnieju pożegnalnym Grzegorza Walaska okazało się, że zostały zdemontowane. Na mecz z Bayersystem GKM Grudziądz miała być w takim razie inna sektorówka, ale tutaj także zarząd zmienił zdanie.
To spowodowało, że grupa kibicowska z Zielonej Góry bojkotuje niedzielne spotkanie i nie będzie obecna na trybunach. Nie będzie zorganizowanego dopingu podczas pierwszego domowego meczu Stelmet Falubazu Zielona Góra.
GKM solidarny z kibicami Falubazu
Jak się okazuje solidarnie zachowali się kibice z Grudziądza. Oni również nie pojawią się na trybunach przy W69. W imieniu kibicowskiej solidarności, w imieniu obrony naszych wspólnych wartości, choć nie zawsze było nam po drodze. NIE JEDZIEMY do Zielonej Góry. Nawołujemy do tego wszystkich kibiców GKM-u, niekoniecznie związanych z naszym środowiskiem! – czytamy w oświadczeniu Grudziądzan.
Pełna treść oświadczenia Fanatyków Naszego Falubazu:
„Drodzy Kibice!
Goliński PRECZ z Falubazu.
Można tolerować wiele rzeczy, uginać się pod presją dla dobra naszego klubu, ale jest pewien moment kiedy trzeba powiedzieć STOP.
Rozpoczynamy oficjalny bojkot, począwszy od jutrzejszego meczu z GKM, o powodach przeczytacie poniżej, ale ten główny ma swoje imię i nazwisko, a jest to Adam Goliński.
Od dłuższego czasu nietrudno zauważyć nastroje panujące wśród zielonogórskich kibiców, którzy nie przechodzą obojętnie obok postępowania leszczyniaka, piastującego funkcję prezesa Falubazu. Zaczynając od zmiany kadry, cały leszczyński zaciąg, przez kreowanie się na gwiazdę w wywiadach swoimi odklejonymi od rzeczywistości przemyśleniami, robienie z kibiców dojnej krowy i zarzucanie im, że skoro płacą za popcorn w kinie to za bilet też zapłacą każdą kwotę. To nie są zdecydowanie jego wszystkie grzechy, a tylko te najbardziej widoczne w przestrzeni publicznej.
Jak sami wiecie, wygląda to bardziej na sabotaż niż chęć wprowadzenia klubu top 3 w Polsce, nie mówiąc już o złotym medalu.
Wyobraźcie sobie jednak, że jeżeli tyle rzeczy dzieje się oficjalnie to o ilu kuluarowych ustaleniach nie wiecie, przychodząc na stadion i oglądając gotowy efekt naszych przygotowań. Dlatego też dzisiaj chcielibyśmy odkryć karty i opowiedzieć o zakulisowych ustaleniach pomiędzy FNF, a zarządem, choć z drugiej strony ciężko to nazwać ustaleniami jeżeli żadna z dogadanych rzeczy nie zostaje przez jedną stronę dotrzymywana.
Jesteśmy blokowani ze wszystkim, mimo wcześniejszej zgody Golińskiego, żadne ustalenia nie są dotrzymywane, nawet te panujące pomiędzy klubem, a nami od wielu lat.
Podczas przedsezonowych przygotowań umówiliśmy się, że zamontujemy dodatkowe słupy na trybunie K w celu podniesienia jakości opraw, na co dostaliśmy zgodę. Dostaliśmy na to zgodę prezesa i za Wasze środki, które wrzucacie do puszek, przygotowaliśmy całą konstrukcie. Chcieliśmy ją wykorzystać już na pierwszym meczu, szyjąc i malując sektorówkę pod specjalne wymiary, aby ubarwić pierwszy mecz przy W69. Pomyślcie jakie było nasze zdziwienie kiedy przed turniejem pożegnalnym Walaska dostaliśmy informację, że na polecenie prezesa słupy zostają zdemontowane, bez możliwości jakiejkolwiek dyskusji. Co więcej, od końca poprzedniego sezonu, klub przetrzymuje nasz cały sprzęt do prezentacji opraw z dachu, pomimo tego, że jeszcze przed ostatnim meczem umówiliśmy się, że po sezonie zostanie on zwrócony.
Uszyliśmy więc kolejną sektorowke, zmieniliśmy projekt i stworzyliśmy kolejną oprawę. Pamietajcie, że to wszystko kosztuje i to niemałe pieniądze. Pomni wcześniejszych doświadczeń oraz chcąc naprawdę uratować widowisko na niedzielnym meczu, wczoraj zorganizowaliśmy spotkanie z prezesem. Uzyskaliśmy zgodę na wniesienie oprawy, po czym dziś rano otrzymaliśmy informację bezpośrednio od niego, że zmienił zdanie i nie wyraża na nią zgody. I tak, moglibyśmy ją zaprezentować swoimi sposobami mimo wszystko, tak moglibyśmy mu na złość odpalić do tego tonę pirotechniki wyrzucając ją na tor, ale wolimy razem z Wami wyrazić swój sprzeciw i doprowadzić do tego aby jak najszybciej został odwołany ze stanowiska prezesa Falubazu.
Ten gość na tym stanowisku to jest pomyłka. Wiedział o tym każdy od samego początku. On nie zdaje sobie sprawy jak ważną religią dla kibiców z Zielonej Góry jest Falubaz i nie zdaje sobie chyba też sprawy z tego, że kibice i klub będą tu zawsze, kiedy jego będzie się już tylko wspominać z obrzydzeniem.
Drodzy kibice, ze względu na wszystko co opisane powyżej, bojkotujemy niedzielny mecz i zachęcamy Was do tego samego. Nie będzie nas na stadionie, nie będzie zorganizowanego dopingu, nie będzie niczego co związane z kibicowskimi akcentami.
Spotykamy się wszyscy na górce na drugim łuku ubrani na czarno, demonstrując leszczyniakowi, że Falubaz to my, a nie Goliński i jego psy.”
Z kibicowskim pozdrowieniem,
FNF’02
Kibice Falubazu Zielona GóraAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!