Janusz Kołodziej zakończył karierę zawodniczą, ale nie opuszcza parków maszyn! Legenda Fogo Unii Leszno zostaje w klubie w zupełnie nowej roli. Rafał Dobrucki ujawnia kulisy porozumienia.
To koniec pewnej epoki na polskich torach. Ogłoszenie zakończenia sportowej kariery przez Janusza Kołodzieja na Gali PGE Ekstraligi odbiło się szerokim echem w całym środowisku. 42-letni utytułowany zawodnik, a od lat kapitan i symbol Fogo Unii Leszno, podjął trudną decyzję o odwieszeniu kevlaru na wieszak. Kolejne bolesne kontuzje oraz trudy rehabilitacji sprawiły, że wielokrotny mistrz Polski postanowił zejść ze sceny. Kibice „Byków” nie muszą jednak żegnać swojego idola na dobre – popularny „Koldi” nie opuszcza stadionu im. Alfreda Smoczyka.
Czterokrotny Indywidualny Mistrz Polski zamienia rolę lidera formacji seniorskiej na funkcję doradcy sprzętowego, testera oraz mentora. Wiedza Kołodzieja na temat mechaniki motocykli od lat uchodziła za absolutny top w czarnym sporcie, a jego czucie jednostek napędowych przynosiło zespołowi mnóstwo cennych oczek. Teraz z tego olbrzymiego doświadczenia korzystać będą pozostali zawodnicy leszczyńskiego klubu.
Inżynier z mistrzowskim wyczuciem. Rafał Dobrucki ujawnia szczegóły
Plan na wykorzystanie zaplecza technicznego utytułowanego żużlowca został już dopracowany. Władze Byków błyskawicznie porozumiały się z Kołodziejem w kwestii nowej formuły współpracy. Zatrzymanie w klubie nie tylko samego zawodnika, ale również całego jego dotychczasowego teamu mechaników to potężne wzmocnienie dla leszczyńskiego sztabu.
Kulisami ustaleń na antenie Radia Elka podzielił się dyrektor zarządzający Unii Leszno, Rafał Dobrucki:
– Janek zakończył karierę, ale dalej będzie wspierał naszych zawodników pod względem technicznym. Jest znakomitym zawodnikiem, ale też świetnym inżynierem. Jego wiedza będzie bardzo ważna i z pewnością będziemy z niej korzystać. Tak jesteśmy z Januszem umówieni, a jego mechanicy również pozostają w klubie – przekazał dyrektor zarządzający Unii Leszno w rozmowie z Radiem Elka.
Janusz Kołodziej zamierza pojawiać się na owalu w charakterze jeźdźca testowego. Sprawdzanie alternatywnych rozwiązań w silnikach, weryfikacja podzespołów oraz dopasowanie przełożeń ma pomóc młodzieży i liderom Unii w wykręcaniu lepszych czasów. Praca w parku maszyn bez presji walki o ligowe punkty pozwoli mistrzowi cieszyć się jazdą na zupełnie nowych warunkach.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!