Przemysław Termiński i jego PRES Toruń notuje złoty okres swojego istnienia. Udało im się obronić wywalczony w 2025 roku tytuł Mistrza Polski na żużlu. To powoduje, że jego popularność zdecydowanie wzrasta. Wybory zbliżają się wielkimi krokami, ale biznesmen postawił sprawę jasno.
Pozostał rok do ponownych wyborów parlamentarnych. Przez cztery lata na czele rządu stoi koalicja złożona z kilku partii i z pewnością walczyć ona będzie o ponowny wybór. Trzeba więc powoli rozglądać się za kandydatami, którzy wystartują na listach wyborczych. Największy kłopot stanowi jednak znalezienie tak zwanych „jedynek”. Osób, które właściwie są pewne otrzymania mandatów i reprezentują dany okręg jako najtrafniejsi i najpopularniejsi kandydaci.
Jednym z nich wydawał się dla wszystkich właśnie Pan Termiński, który z Toruniem związany jest już od 1989 roku. To wtedy otworzył on tam pierwszą działalność gospodarczą i tak związał on swoją przyszłość właśnie z kujawsko-pomorskim miastem. Od lat inwestuje w nim duże kwoty a w 2014 roku zdecydował się na przejęcie udziałów w KS Toruń, które poszukiwało nowego właściciela. Tak rozpoczęła się jego przygoda z toruńskim żużlem, która z perspektywy czasu jest bardzo udana.
Niech świadczą o tym przytoczone już wcześniej dwa mistrzostwa Polski z rzędu. Same wyniki to nie wszystko. Skrzętnie klub pracuje nad rozwijaniem młodych talentów, prowadzi stabilną politykę transferową i jest poważnym i szanowanym graczem na rynku. Potwierdzają to długie kontrakty dla Piotra Barona, Emila Sajfutdinowa, Patryka Dudka, Roberta Lamberta i Mikkela Michelsena. Widać więc gołym okiem, że klub pod jego wodzą stale się rozwija a to tylko zwiększa jego popularność.
Jasna deklaracja biznesmena
Wydaje się więc idealnym kandydatem na tzw. „jedynkę” z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Szczególnie, że posiada on doświadczenie na tej płaszczyźnie. Chociażby w 2015 roku z powodzeniem startował do Senatu zdobywając 62 478 głosów. Jak przyznał Termiński w wywiadzie z ototoruń.pl – „otrzymywał sugestie polityczne” przez co można rozumieć właśnie propozycje wystartowania jako główny kandydat. Te propozycje szybko spotkały się jednak ze stanowczym komentarzem. KO musi więc szukać nową „jedynkę”
– Nie mam planów startu w najbliższych wyborach. Mam dużo pracy. Koncentruję się na kilku nowych projektach biznesowych i myślę, że w tę stronę będzie szła moja aktywność – skwitował Termiński w rozmowie z ototoruń.pl.
Z pewnością marzeniem biznesmena jest kontynuowanie pasma sukcesów PRES Toruń i zdobycie trzeciego mistrzostwa z rzędu. To byłoby niesamowite osiągnięcie i wyrównanie wyniku Orlen Oil Motoru z lat 2022-2024 czy Sparty Wrocław z lat 1993-1995. Do wyniku ROWu Rybnik (7 razy) czy Unii Leszno (6 razy) jeszcze nieco brakuje, więc ma on o co walczyć. Zapewne Pan Termiński wychodzi z założenia, że na powrót do kariery politycznej jeszcze przyjdzie czas. Ma rację?
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!