Najbliższe dwa lata będą dużym wyzwaniem organizacyjno-logistycznym dla całej społeczności Orlen Oil Motoru Lublin. W związku z tym grupa radnych postanowiła złożyć interpelację na ręce prezydenta miasta - Krzysztofa Żuka. Wnioskują o spory zastrzyk gotówki dla ekipy Jakuba Kępy.
Zakończony już sezon 2026 był dla lublinian trudnym wyzwaniem. Początkowo do ostatnich chwil musieli walczyć o awans do fazy play-off co udało się „rzutem na taśmę” w meczu z Bayersystem GKM Grudziądz. Wszyscy liczyli, że najgorsze już za nimi i ponownie zawalczą o Mistrzostwo Polski. Na ich drodze ponownie stanęła jednak ekipa PRES Toruń. Rok temu w finale, w tym już na etapie półfinałów. Musieli zadowolić się brązowym medalem wywalczonym z Fogo Unią Leszno. Teraz czeka ich trudniejsze zadanie – przeprowadzka.
Obiekt przy Alejach Zygmuntowskich desperacko potrzebuje przebudowy, która ma wkrótce ruszyć. To oznacza, że na najbliższe dwa sezony ekipa Jakuba Kępy musi zaleźć nowy obiekt. Najwięcej mówi się o Tarnowie, choć pojawiają się nieprzewidziane komplikacje i bardzo możliwe, że ta opcja upadnie. Kolejnymi mają być Kraków i Częstochowa. Nieważne gdzie będą startować, koszty pójdą w górę a potencjalne zyski w dół. Szczególnie odczują to też kibice dla których wspieranie swojego zespołu będzie zdecydowanie bardziej problematyczne.
Radni wnioskują o sporą kwotę
Pewne rozwiązanie ma grupa posłów z Lublina, która chce, aby w budżecie miasta zarezerwowano dodatkowe 6 milionów złotych dla ekipy Orlen Oil Motory Lublin. W tej sprawie na ręce prezydenta Krzysztofa Żuka trafiła interpelacja. Zwracają w niej uwagę na wspomniane koszty i zwiększone wyzwania organizacyjno-logistyczne.
Orlen Oil Motor Lublin stanowi ważny element sportowej tożsamości miasta i od lat przyczynia się do jego promocji w Polsce i na świecie. Czasowe rozgrywanie spotkań poza Lublinem będzie wiązało się z istotnymi wyzwaniami organizacyjnymi i finansowymi. Przeniesienie domowych meczów na stadion zastępczy powoduje dodatkowe koszty związane z organizacją zawodów. Jednocześnie istnieje ryzyko zmniejszenia wpływów od lokalnych, mniejszych sponsorów dla których istotną wartością współpracy z klubem jest obecność podczas sportowych wydarzeń w Lublinie. Dodatkowym źródłem niepewności pozostaje frekwencja na meczach, ponieważ udział w nich będzie wymagał od lubelskich kibiców poniesienia kosztów dojazdu i poświęcenia większej ilości czasu – czytamy w interpelacji.
Podpisy złożyło pod nią 17 osób, które mocno zabiegają o faktyczną rezerwację tych funduszy w budżecie miasta. Cała interpelacja dostępna jest tutaj. Wracając, ciężko odmówić radnym logiki. To będzie trudny okres dla klubu i jego kibiców. Trzeba jednak w tej sytuacji patrzeć przyszłościowo. Stadion przy Alejach Zygmuntowskich wymaga gruntownej przebudowy a odkładanie jej w czasie mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku. Dodatkowe fundusze z pewnością więc przydadzą się klubowi, który wciąż walczy o znalezienie nowego stadionu na rozgrywki 2027-2028. Na razie jednak pismo pozostaje bez odpowiedzi tak samo jak Motor bez obiektu.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!