Orlen Oil Motor Lublin poinformował o stanie zdrowia juniora po mrożącym krew w żyłach upadku podczas rundy Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17 we Wrocławiu.
W poniedziałkowe popołudnie we Wrocławiu odbyła się kolejna runda Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17. Zawody zakończyły się zwycięstwem reprezentanta miejscowej Betard Sparty – Krzysztofa Harendarczyka z dorobkiem 14 punktów. Drugi był Filip Gano, a podium uzupełnił Mikołaj Duchiński.
Żużlowiec Pres Grupa Deweloperska Toruń w biegu jedenastym brał udział w bardzo groźnie wyglądającym wypadku, do którego doszło z udziałem całej czwórki uczestników. Duchiński z drugiego pola zakładał się na Grzędzińskiego i na chwilę zahaczyli się o siebie, przez co nie opanowali motocykli i wpadli w Witrykusa oraz Cepielika.
Trzech żużlowców wpadło wraz z motocyklami w dmuchaną bandę. Prędkość była na tyle duża, że aż wyłamano również znajdujące się za nią drewniane ogrodzenie. Najwięcej szczęścia miał Kacper Witrykus. Junior Stelmet Falubazu Zielona Góra zaliczył niegroźny upadek.
O własnych siłach wstał także Mikołaj Duchiński, ale niestety dwie karetki na tor wyjechały do Rafała Grzędzińskiego i Dawida Cepielika. Zawodnik Betard Sparty Wrocław został zabrany na noszach do karetki i jak się później okazało, wypadek ten był dla niego fatalny w skutkach. 16-latek doznał złamania kręgosłupa oraz dwóch żeber i uszkodzenia płuca.
Do szpitala został zabrany również Dawid Cepielik. Po szczegółowych badaniach Orlen Oil Motor Lublin poinformował o stanie zdrowia swojego zawodnika. Na szczęście nie wykazały one żadnych złamań. U wychowanka „Koziołków” doszło tylko do urazu stawu skokowego.
Cepielik w tym sezonie zadebiutował w PGE Ekstralidze. 17-latek jest rezerwowym juniorem wicemistrzów kraju, ale przez kontuzje miał okazję zaprezentować się na torach najlepszej ligi świata. W czterech wyścigach jednak nie zdobył ani jednego punktu.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!