Gezet Stal Gorzów przekazała złe wieści na temat stanu zdrowia swojego lidera. Potwierdziły się najgorsze doniesienia po upadku w Grand Prix we Wrocławiu. Australijczyka czeka bowiem kilka tygodni przerwy.
Wczorajsze Grand Prix Polski na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu trwało niesamowicie długo. Niestety dwóch zawodników nie było w stanie dokończyć zawodów. Jack Holder i Jason Doyle w biegu siódmym uczestniczyli w makabrycznie wyglądającym upadku. Teraz Gezet Stal Gorzów w opublikowanym przez siebie poście poinformowała kibiców na temat stanu zdrowia lidera swojej drużyny.
Australijczyk uczestniczył w kraksie razem z Kacprem Woryną i Jasonem Doyle’m. 30-latek na odprostowanym motocyklu uderzył w dmuchaną bandę, a cała sytuacja wyglądała poważnie. Holder po wypadku błyskawicznie znalazł się pod opieką medyków, którzy udzielali mu pomocy. Po dłuższej chwili Australijczyk trafił do karetki, która następnie zabrała go do szpitala z podejrzeniem urazu ręki. Niedzielnym rankiem pojawił się komunikat klubu z Gorzowa, który przekazał, iż badania potwierdziły złamanie u 30-latka.
Lider gorzowskiej drużyny przejdzie operację kontuzjowanej ręki, a jego przerwa ma potrwać kilka tygodni. Dla samego zawodnika jest to jednak spory cios. Wydawało się bowiem, że Jack Holder ma wszystko, aby w tym roku stanąć na podium całego cyklu FIM Speedway Grand Prix. Ze względu na uraz możemy jednak przypuszczać, że zabraknie go w najbliższych rundach, co na tę chwilę mocno komplikuje jego sytuację.
Problemy Stali
W niekorzystnym miejscu znalazła się również Gezet Stal Gorzów. Gorzowianie nie mieli spokojnej soboty. Najpierw w półfinale Indywidualnych Mistrzostw Europy U19 w Pilźnie groźny upadek zaliczył Adam Bednar. Kilka godzin później na wrocławskim owalu z torem zapoznał się Jack Holder. Jest to tożsame z tym, że żółto-niebiescy w najbliższy wtorek pojadą na ten sam stadion w osłabieniu.
To właśnie na 23 czerwca zaplanowany został zaległy mecz 8. rundy PGE Ekstraligi. W weekend sytuacja drużyny z Gorzowa uległa diametralnemu pogorszeniu. Wprawdzie pokonała ona u siebie Bayersystem GKM Grudziądz, jednak osłabienie zespołu może okazać się naprawdę kosztowne. Szczególnie że za tydzień Stal pojedzie u siebie przeciwko Fogo Unii Leszno w bardzo ważnym spotkaniu, które może okazać się kluczowe w walce o awans do fazy play-off.
Jack HolderAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!