Groźny upadek młodzieżowca Gezet Stali Gorzów. Na tor niestety musiała wyjechać karetka.
Na sobotnie popołudnie 20 czerwca zaplanowano dwa półfinały Indywidualnych Mistrzostw Europy do lat 19 na żużlu. Organizatorami turniejów są czeskie Pilzno oraz węgierski Debreczyn. Z obu zawodów awans do finału w słoweńskim Krško wywalczy po ośmiu najlepszych zawodników, co oznacza, że stawka rywalizacji jest niezwykle wysoka.
Wśród wszystkich uczestników o kwalifikację do finału walczy również sześciu reprezentantów Polski. Są to Kacper Mania, Igor Kordun, Bartosz Bańbor, Maksymilian Pawełczak, Kevin Małkiewicz oraz Jakub Żurek. Biało-Czerwoni liczą na udane występy i jak najliczniejszą reprezentację w finale.
Nie wszyscy uczestnicy sobotnich zawodów będą jednak wspominać ten dzień w pozytywny sposób. W trakcie ścigania w Pilźnie doszło bowiem do bardzo nieprzyjemnego upadku z udziałem Adama Bednářa. Młodzieżowiec Gezet Stali Gorzów w biegu dziesiątym pojechał zbyt szeroko na pierwszym łuku, przez co zahaczył o dmuchaną bandę. Chwilę później Czech stracił panowanie nad motocyklem i bardzo nieprzyjemnie uderzył o tor.
Do leżącego zawodnika błyskawicznie podbiegły służby medyczne, aby sprawdzić stan zdrowia 18-latka. Niestety po dłuższej chwili okazało się, że konieczna będzie pomoc ratowników. Po Bednářa wyjechała karetka, a na tor zostały wyciągnięte nosze, na których następnie usiadł żużlowiec. Pierwsze nieoficjalne informacje mówią o problemach z barkiem, choć na oficjalny komunikat dotyczący stanu zdrowia zawodnika trzeba będzie jeszcze poczekać. Rzecz jasna Czech wycofał się z dalszej jazdy i nie kontynuował udziału w zawodach.
Ewentualny uraz byłby sporym ciosem dla Gorzowskiej drużyny. Adam Bednář od początku sezonu należał bowiem do najważniejszych ogniw formacji juniorskiej żółto-niebieskich i w każdym meczu punktował na solidnym poziomie. Jego absencja mogłaby znacząco osłabić zespół przed kolejnymi ligowymi wyzwaniami.
Już w najbliższy wtorek 23 czerwca Gezet Stal ma udać się do Wrocławia na zaległe spotkanie PGE Ekstraligi. W przypadku nieobecności Adama Bednářa, trener Piotr Paluch miałby twardy orzech do zgryzienia. Szkoleniowiec musiałby znaleźć odpowiedź na pytanie, kto mógłby skutecznie zastąpić Czecha w składzie i wypełnić lukę po jednym z liderów młodzieżowej formacji Gorzowskiego zespołu.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!