Mocne słowa Grzegorza Walaska przed meczem w Grudziądzu! Szkoleniowiec Stelmet Falubazu Zielona Góra wylał kubeł zimnej wody na głowy swoich zawodników i szczerze ocenił ich formę. Trener ujawnił również oficjalne plany powrotu kontuzjowanego Damiana Ratajczaka.
Przed Stelmet Falubazem Zielona Góra arcyważny i niezwykle trudny wyjazd do Grudziądza na starcie z tamtejszym Bayersystem GKM-em. Zielonogórzanie, którzy w ostatnich tygodniach zmagają się z ogromnymi zawirowaniami kadrowymi oraz sprzętowymi, szukają punktu zwrotnego, który pozwoli im z optymizmem spojrzeć na decydującą fazę rundy zasadniczej. O kulisach przygotowań, powrotach kontuzjowanych zawodników oraz torowych bolączkach drużyny, w szczerym i momentami gorzkim tonie, opowiedział szkoleniowiec ekipy z Winnego Grodu, Grzegorz Walasek.
Zielonogórski sztab szkoleniowy od dłuższego czasu musi mierzyć się z potężnym bólem głowy przy ustalaniu meczowego zestawienia. Choć całe środowisko żużlowe obiegła kapitalna informacja o tym, że po ciężkim złamaniu uda na motocykl wsiadł wreszcie lider formacji juniorskiej Damian Ratajczak, na jego oficjalny powrót do ligowego ścigania kibice będą musieli jeszcze chwilę poczekać. Trener Grzegorz Walasek od razu uciął wszelkie spekulacje dotyczące możliwego występu utalentowanego zawodnika w najbliższą niedzielę. Plan na powrót młodzieżowca zakłada zupełnie inny termin.
– Damian do Grudziądza nie jedzie, jakby szykuje się na, jak zdąży, na mecz z Wrocławiem. Drużyna była w rozjazdach, bo niektórzy startują w zawodach, niektórzy odpoczywają, bo mieli ligę duńską, ligę szwedzką. Zobaczymy się wszyscy w niedzielę w Grudziądzu. No, wraca też Kacper Witrykus. Tylko tutaj jest dłuższy temat, bo ta noga trochę puchnie i to trochę potrwa. Jego powrót do takiego ścigania jeszcze potrwa, ale już na motocyklu siedzi, trenuje – wylicza skrupulatnie dla Radia Zielona Góra sytuację kadrową Grzegorz Walasek.
Rozbicie logistyczne zespołu i starty zawodników w kilku europejskich ligach z pewnością nie ułatwiają płynnego zorganizowania wspólnych treningów tuż przed kluczową batalią o punkty w PGE Ekstralidze. Zielonogórzanie wierzą jednak, że zdołają skonsolidować siły bezpośrednio na obcym terenie.
Wokół niedzielnego pojedynku w Grudziądzu tradycyjnie powraca temat specyficznej nawierzchni tamtejszego owalu. Powszechnie uważa się, że gospodarze przygotują betonową, niezwykle twardą ścieżkę, do której przyjezdnym bardzo trudno dopasować odpowiednie ustawienia motocykli. Zapytany o próby odwzorowania tych warunków na własnym obiekcie przy Wrocławskiej 69, Walasek przedstawił zupełnie inną, autorską wizję prowadzenia zespołu.
– Nie, nie. Inaczej… Znaczy, tor twardy w Zielonej Górze a tor twardy w Grudziądzu, to są… to to to nie jest to samo. Ja przygotowuję się inaczej tutaj i mam inną koncepcję, i to jest trochę inne – tłumaczy szkoleniowiec Stelmet Falubazu.
Kiedy dziennikarz zasugerował, że twarde nawierzchnie są w tym roku wyjątkową zmorą i słabym punktem zielonogórskich zawodników, Grzegorz Walasek uśmiechnął się gorzko, zdobywając się na pełną szczerość i bezlitosną ocenę dotychczasowej dyspozycji swoich podopiecznych.
– Czy twarde? Ja myślę, że miękkie też nam nie leżą, także… (śmiech) Nie chcę być złośliwy, no ale niestety tak jest, także… No zobaczymy. Mamy jakoś drugą część sezonu i chcemy się odbudować – podsumowuje bez owijania w bawełnę były reprezentant Polski.
Przed Falubazem zatem potężny sprawdzian charakteru na trudnym terenie. Grudziądzki owal brutalnie zweryfikuje, czy nowa koncepcja taktyczna Grzegorza Walaska przyniesie zamierzony skutek i pozwoli zielonogórskiemu klubowi weść w drugą fazę rozgrywek z upragnionym przełamaniem. Początek starcia w Grudziądzu zaplanowano na godzinę 19:30. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi z niego relację LIVE.
Stelmet Falubaz Zielona GóraAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!