Leon Madsen ogłosił pozostanie w Stelmet Falubazie Zielona Góra na kolejny sezon. Członek zarządu Falubazu ujawnia kulisy podpisania umowy.
W sobotni wieczór na stadionie w Zielonej Górze odbył się 1. tegoroczny finał cyklu SEC. Jednak z perspektywy kibiców Falubazu najważniejsza informacja była chwilę przed startem imprezy. Wtedy ogłoszono, że w drużynie z Zielonej Góry na kolejny sezon pozostaje Leon Madsen.
Wybór z konieczności?
Przedłużenie umowy z Duńczykiem to ruch, którego mało kto by się spodziewał jeszcze na początku tego sezonu. Madsen zanotował fatalne wejście w rozgrywki ligowe i był jednym z problemów Falubazu w pierwszych meczach. Czarę goryczy przelał mecz derbowy w Gorzowie Wielkopolskim. Tam Duńczyk zdobył zaledwie 4 punkty i bonus, ale głośno było o sytuacji z biegu czternastego, gdzie spowodował on wypadek kolegi z pary. Frustracji jego postawą nie ukrywał Grzegorz Walasek, który słynie z emocjonalnych reakcji. Doszło między nimi do bardzo ostrej wymiany zdań. Po meczu Walasek mówił, że być może odstawi Madsena od składu, ale skończyło się tylko na zapowiedziach.
W dalszej części sezonu Madsen poprawił swoje wyniki, ale średnia na poziomie 1,843 oznacza, że jedzie on najgorszy sezon od dziesięciu lat. Wydawałoby się, że Falubaz powinien szukać innego zawodnika na jego miejsce, ale realia żużla są nieco inne. Ściągnięcie innego lidera byłoby dosyć trudnym zadaniem, a Madsen to wciąż zawodnik mający potencjał na bycie liderem. Udowania to wygrywając pierwszy turniej SEC w Zielonej Górze czy rundę Grand Prix w Pradze.
Obniżony kontrakt
Stelmet Falubaz ma już gotową większość składu na sezon 2027. Już przed rokiem mieli oni podpisane umowy z Dominikiem Kuberą i Damianem Ratajczakiem na kolejne lata. Jakiś czas temu ogłoszono przedłużenie kontraktu Andrzeja Lebiediewa o dwa sezonu. Oznacza to, że w formacji seniorskiej pozostało już tylko jedno miejsce. W rozmowie z Radiem Index o kulisach negocjacji z Duńczykiem opowiedział Rafał Prokopiuk, członek zarządu Falubazu. Do rozmowy doszło po 1. finale SEC w Zielonej Górze.
– To się bardzo dużo działo. To jednak na Falubazie może się dziać, więc przykładem jest Leon. Dzisiaj (tj. 18.07 – dop. red.) obronił się swoją decyzją, zszedł nam relatywnie z kontraktu, wygrał turniej. (…) Leonowi, jak i nam zależy na dobrej drużynie. Jest świadomy tego, co się wydarzyło w tym roku, do tego momentu. Jego sprawy prywatne, nasze zawodowe, poziom sportowy. Jest świadomy, ile krzywdy przyniósł ten sezon na samym początku i to jest niesamowite. Okazał się świetnym rozmówcą, świetnym negocjatorem, więc jestem mu za to bardzo wdzięczny. Uważam, że gdyby nie było tych kontuzji, które nam się przydarzyły w tym sezonie, bylibyśmy w zupełnie innym punkcie sportowym – opowiada.
Bardzo interesujący jest fragment, w którym mówi, że Leon Madsen obniżył swoją pensję na sezon 2026.
– Dobra, ale on dużo zszedł z tego kontraktu? – pytał Maciej Noskowicz. – Tak – odpowiedział Prokopiuk. W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się do tego, że zawodnicy zwiększają swoje zarobki, dlatego słowa członka zarządu Falubazu są dosyć niespotykane.
Leon MadsenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!