Mads Hansen doznał poważnego urazu i ciągle trwa rehabilitacja, która pozwoli mu wrócić do uprawiania czarnego sportu. Wszystko wskazuje jednak na to, że szybko to nie nastąpi.
Mads Hansen szybko nie wróci
Partrick Hansen przejął Krono-Plast Włókniarza Częstochowa w bardzo trudnej sytuacji. Od początku musi radzić sobie bez kontuzjowanego Madsa Hansena oraz w ostatnich meczach bez Szymona Ludwiczaka czy Franciszka Karczewskiego. To duży problem trenera, którego kadra i tak nie posiadała wielkich gwiazd.
Duński szkoleniowiec zapytany o to, kiedy Mads Hansen może realnie wrócić na tor przyznał, że nie ma pojęcia, ale kolejne badania czekają go dopiero 11 września. Wówczas zgodnie z terminarzem play down zespół będzie już po meczach o 5-6 miejsce. Same badania to też nie jest jeszcze znak, że po tym terminie będzie on gotowy do startu. Na to prawdopodobnie będzie trzeba czekać dłużej.
– Mads Hansen ma badania kolejne dopiero 11 września, więc tak naprawdę praktycznie już po wszystkim. Dopiero wtedy będziemy wiedzieć więcej – powiedział.
Zamieszanie z zastępstwem zawodnika
Na finiszu tak naprawdę okazało się, że za Madsa Hansena nie będzie można stosować zastępstwa zawodnika. Duńczyka pod wzgędem średnich biegopunktowych wyprzedził Jaimon Lidsey. Gdyby biegi ułożyły się inaczej i Australijczyk zdobył chociaż punkt mniej, to ZZ-kę możnaby wykorzystywać w dalszym ciągu za Hansena.
– Czytaliśmy to ile punktów powinien zrobić Jaimon Lidsey, żeby było zastępstwo zawodnika, ale nie braliśmy też pod uwagę przerwania, ale też tak szczerze. Możecie wierzyć lub nie, ja powiedziałem: Jaimon, pojedź jak najlepszy mecz – dla siebie, żeby odbudować się, bo mówił, że lubi jeździć we Wrocławiu i ja myślę, że zrobiłby więcej tych punktów – stwierdził z pełnym przekonaniem.
Każdy zawodnik chce dawać z siebie jak najwięcej i tak też było w tym przypadku. Jak podkreślił Patrick Hansen, nie wyobraża sobie zachęcać zawodników do „odpuszczania”.
– Ciężko mi jest w stanie powiedzieć, żeby zawodnik zrobił mało punktów. Jak jesteś w stanie to jedź, jak najlepiej – powiedział po meczu we Wrocławiu.
Czy Włókniarz w tej sytuacji będzie się wzmacniać? Opcji na rynku wielu nie ma, ale trener nie wyklucza jakichś ruchów kadrowych. Czy można zatem spodziewać się w składzie jakiegoś nowego zawodnika?
– Mam parę planów. Nie chcę jednak o tym dużo mówić – odpowiedział tajemniczo Patrick Hansen zapytany o ewentualną kwestię zakontraktowania nowego zawodnika na fazę play down.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!