Trzęsienie ziemi wokół budowy nowego stadionu dla mistrzów Polski! Przetarg opiewający na ponad 230 milionów złotych został unieważniony w ostatniej chwili. Firma Texom nie zamierza składać broni i zapowiada batalię prawną.
Wokół modernizacji obiektu przy Alejach Zygmuntowskich rozpętała się prawdziwa burza, w której zaważyć mogą prawnicze paragrafy i gra o gigantyczne pieniądze. Jak informuje „Kurier Lubelski”, spółka Texom nie zamierza bez walki oddać wygranego wcześniej przetargu na przebudowę domowej areny lubelskich Koziołków. Stawka jest potężna, bo chodzi o kontrakt warty ponad 230 milionów złotych, a czas na kluczowe ruchy w tej urzędowej batalii ucieka nieubłaganie.
Wszystko wskazywało na to, że kibice wielokrotnych mistrzów Polski w końcu doczekają się infrastruktury na miarę sukcesów odnoszonych przez drużynę na torze. Pod koniec lipca MOSiR „Bystrzyca” wybrał ofertę firmy Texom na zaprojektowanie i przebudowę stadionu. Przedsiębiorstwo wyceniło swoje usługi na 232,3 mln zł, co mieściło się w miejskim budżecie opiewającym na blisko 248 mln zł. Umowa była na wyciągnięcie ręki, jednak 21 września nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Miejska spółka unieważniła wybór, zostawiając dotychczasowego triumfatora na lodzie.
Taka decyzja wywołała natychmiastową reakcję potraktowanego podmiotu. – Decyzja Zamawiającego jest dla nas niezrozumiała. TEXOM S.A. pozostaje przekonany o swoim przygotowaniu do realizacji tej inwestycji i nadal jest gotowy do jej wykonania – przekonuje w komunikacie przesłanym do redakcji „Kuriera Lubelskiego” spółka Texom. Przedstawiciele firmy zapowiadają stanowcze kroki prawne. – Spółka podejmie przewidziane prawem działania zmierzające do ochrony swoich interesów oraz weryfikacji prawidłowości decyzji podejmowanych przez Zamawiającego – czytamy w oświadczeniu. Czas na złożenie odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej upływa 1 października.
Urzędnicy tłumaczą unieważnienie wyboru obawami o płynność finansową i możliwości należytego wykonania zadania. MOSiR wskazuje na współpracę Texomu z Mostostalem Warszawa, który miał odpowiadać za aż 90 procent zakresu zamówienia, a w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia o problemach tej spółki. – Zamawiający nie posiada informacji o ewentualnym złożeniu takiego odwołania. Jeżeli odwołanie wpłynie, zamawiający jest o tym informowany przez KIO – tłumaczy Bartosz Orłowski, rzecznik prasowy MOSiR „Bystrzyca”. Rzecznik dodaje również, że ewentualne odwołanie nie wstrzymuje działań i powrócono do weryfikacji pozostałych propozycji, wśród których są oferty Budimexu (290,9 mln zł), konsorcjum Mosty Łódź i SKB LDR (120,5 mln zł) oraz BETONOX Construction (158 mln zł).
Niedoszły wykonawca ma jednak zupełnie inne spojrzenie na podział ról w tym projekcie. – TEXOM S.A. miał być Generalnym Wykonawcą tej inwestycji, a tym samym ponosić pełną odpowiedzialność za jej kompleksową realizację – od organizacji procesu inwestycyjnego i projektowania, przez koordynację wszystkich branż i uczestników procesu budowlanego, aż po terminowe wykonanie całości zadania. Odpowiedzialność Generalnego Wykonawcy obejmowałaby również właściwy dobór i koordynację podwykonawców oraz wyspecjalizowanych wykonawców poszczególnych zakresów – zaznacza spółka w komunikacie dla „Kuriera Lubelskiego”.
Sprawa ma kluczowe znacznie dla kibiców Motoru Lublin, którzy od lat oglądają mecze na obiekcie odstającym od standardów PGE Ekstraligi. Przebudowany stadion przy Al. Zygmuntowskich ma pomieścić 16,6 tysiąca widzów, zyskać nowy tor o długości 350 metrów, zadaszone trybuny oraz nowoczesny budynek z kompletnym zapleczem dla zawodników, sędziów i mediów. Zwycięzca przetargu otrzyma 33 miesiące na realizację prac od momentu podpisania umowy, jednak zamiast ciężkiego sprzętu na obiekcie, fanów czeka na razie śledzenie prawniczych batalii.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!