Gdańszczanie pojechali do Opola i wykonali założone zadanie z nawiązką. Pokonali OK Kolejarza w stosunku 55:35 a bardzo istotną rolę odegrał w tym zwycięstwie Eryk Kamiński. Junior Wybrzeża zanotował najlepszy mecz w swojej karierze. Zdobył 13+1 w pięciu startach.
Wychowanek Wybrzeża zachwycił
Spotkanie lidera z czwartą drużyną Krajowej Ligi Żużlowej od początku przebiegało pod dyktando gości znad morza. Gdańszczanie kontrolowali przebieg spotkania, choć początkowo ich przewaga ograniczała się właściwie do minimum. Zaczęła ona rosnąć w połowie spotkania. Od ósmej gonitwy wygrali sześć wyścigów, z czego trzy podwójnie. To pozwoliło im zbudować dwudziestopunktową przewagę przed rewanżem. Wszyscy są zgodni – tylko kataklizm odbierze im awans do finałowego dwumeczu.
Taki wynik nie byłby możliwy bez udziału Eryka Kamińskiego. Wychowanek Wybrzeża znalazł tylko jednego pogromcę. Miało to miejsce w biegu z Jonasem Jeppesenem. Na swoim „rozkładzie” miał chociażby Vaclava Milika, jednego z czołowych zawodników ligi. Ostatecznie w pięciu gonitwach zdobył 13+1 będąc najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu znad morza. Pomóc miała znajomość lokalnego owalu.
– Najlepszy mecz w mojej karierze, także jestem bardzo zadowolony. Z pewnością pomogło mi też to, że lubię miejscowy tor. Można jechać agresywnie, wyłamywać motocykl więc byłem dobrej myśli gdy ostatecznie w półfinale wylosowaliśmy Kolejarza. Niemniej niezależnie od wyników zawsze pracuje na to, aby były one jeszcze lepsze – przyznał otwarcie 18-latek w rozmowie z klubowymi mediami.
Ich wsparcie bezcenne
Sam wyjazd na tor to kwintesencja pracy wykonywanej przez team i zawodnika. Za tym stoją jednak przejechane kilometry, poświęcenia, trafione decyzje i wnioski. Bez wsparcia żaden zawodnik nie byłby w stanie rywalizować na tak wysokim poziomie.
– Chciałem też na koniec bardzo podziękować moim mechanikom – Filipowi Gieruli, Maćkowi Pawłowskiemu i Cyprianowi Szymko. Bez nich ten dzisiejszy wynik nie byłby możliwy. Ukłony również w stronę Tima, który w ostatnim czasie bardzo mnie wspiera.
Sprawa awansu do finału wydaje się już rozstrzygnięta. Choć Kolejarz jako jedyna drużyna zdołał pokonać Wybrzeże na ich obiekcie miało to miejsce w specyficznych okolicznościach. Mecz został przerwany po 8. biegu przy wyniku 25:23 dla OK Kolejarza. O powtórzenie takiego wyniku będzie im niezwykle ciężko. W Gdańsku pozostają jednak ostrożni i przezorni.
– Choć wynikowo sprawa jest dla nas właściwie wyjaśniona to musimy pozostać skupieni. Ważne jest, aby podejść do rewanżu z chłodną głową i dużą motywacją. Liczymy też na duże wsparcie kibiców, których doping będzie nam potrzebny w tej końcowej fazie sezonu – dodał.
Eryk Kamiński (Wybrzeże Gdańsk)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!