Miłosz Wysocki oficjalnie żegna się z Wybrzeżem Gdańsk! Po czterech latach nad morzem zawodnik wydał poruszające oświadczenie.
To koniec czteroletniej przygody Miłosza Wysockiego z nadmorskim klubem. 22-letni wychowanek grudziądzkiego żużla, który do Gdańska trafił przed sezonem 2022, postanowił zmienić otoczenie i poszukać nowych wyzwań w karierze. Zawodnik opublikował w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym podziękował kibicom oraz całemu środowisku gdańskiego żużla za wspólny czas.
Ostatni występ w barwach Wybrzeża w finałowym starciu z Trans MF Landshut Devils był dla Wysockiego symbolicznym zwieńczeniem kilku lat spędzonych nad Bałtykiem. Wychodząc pod taśmę w swoich ostatnich wyścigach, wywalczył 3 punkty z bonusem, żegnając się z fanami z podniesioną głową. Niezależnie od sportowych zawirowań, relacja młodego żużlowca z gdańskimi trybunami pozostawała wyjątkowa.
– Dziękuję. 4 lata spędzone w Gdańsku nauczyły mnie dużo. Kibice, dziękuję wam za każdy doping i mecz, na zawsze jesteście w moim sercu, będę wracał tu z przyjemnością. Przeżyliśmy jako drużyna bardzo dużo. Jednak nadszedł czas, aby powiedzieć dziękuję. Czas zawalczyć o siebie. Ten sezon był ciężki dla mnie. Cieszę się, że mogłem pożegnać się z wami i dostarczyć wam emocji w moich ostatnich dwóch wyścigach w tych barwach. Dziękuję każdej osobie, z którą miałem przyjemność współpracować przez te kilka lat. Nie mówię żegnajcie, mówię do zobaczenia – napisał zawodnik na swoim profilu społecznościowym.
Ostatnie miesiące nie należały do najłatwiejszych w karierze Wysockiego. Choć jeszcze w poprzednim cyklu rozgrywek potrafił być solidnym punktem formacji (w 2025 roku legitymował się wyśmienitą średnią 1,727 na drugoligowych torach), to tegoroczna kampania przyniosła sporo nierównej formy. Początek rozgrywek w wykonaniu 22-latka był średni, co szybko wymusiło reakcję sztabu szkoleniowego.
Trener Lech Kędziora zaczął mocniej stawiać na zakontrakowanego Mateusza Bartkowiaka, który przejął rolę pierwszego wyboru na pozycji U24. Choć Bartkowiakowi również przytrafiały się potknięcia i słabsze mecze, Wysocki stracił pewne miejsce w zestawieniu i częściej oglądał kolegów z parku maszyn. W całym sezonie 2026 pojawił się na torze w ośmiu spotkaniach, wyjeżdżając do taśmy w 26 biegach. Zdobył w nich 26 punktów i 5 bonusów, co przełożyło się na średnią biegową 1,192.
Czas na nowy rozdział
Rozbrat z gdańskim owalem staje się faktem. Dopełnienie wieku seniora oraz chęć regularnej jazdy sprawiają, że młody zawodnik musi szukać przystani, w której dostanie pełne zaufanie i szansę na odbudowanie pozycji. Dalsze losy Miłosza Wysockiego na giełdzie transferowej powinny wyjaśnić się w najbliższych tygodniach, jednak jedno jest pewne – w Gdańsku pozostawił po sobie sporo serca i nie wyklucza powrotu na tamtejszy tor w przyszłości.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!