Cały zespół Betard Sparty Wrocław spisał się kapitalnie w półfinale przeciwko Fogo Unii Leszno. Trener gości nie ukrywał zachwytu z udanego powrotu lidera po poważnej kontuzji.
Betard Sparta Wrocław zrobiła ogromny krok do wielkiego finału PGE Ekstraligi. Zwycięzcy rundy zasadniczej wybrali jako swojego półfinałowego rywala Fogo Unię Leszno i ten wybór się zdecydowanie obronił. Już w pierwszym meczu na wyjeździe praktycznie rozstrzygnęli losy awansu.
Doskonały występ całego zespołu
Brak Bartłomieja Kowalskiego nie był widoczny w tym spotkaniu, ponieważ doskonale sobie radzili młodzieżowcy. Tak naprawdę cały zespół wyglądał kapitalnie na Stadionie im. Alfreda Smoczyka i gospodarze byli bez szans. Mecz zakończył się wynikiem 55:35, choć mogło być jeszcze wyżej gdyby nie defekt na prowadzeniu Brady’ego Kurtza.
– Juniorzy świetnie zastąpili Bartka, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Z drugiej strony trzy, cztery spotkania jechaliśmy w pełnym składzie, a tak cały rok brakuje nam. Otarliśmy się o ideał, jeśli chodzi o występ. Nie można zapomnieć również o defekcie Brady’ego na prowadzeniu – mówił po meczu Piotr Protasiewicz.
Powrót Bewleya
Rewelacyjny debiut po poważnej kontuzji zanotował Daniel Bewley. Brytyjczyk pod koniec maja złamał kość udową i zawody w Lesznie po ponad trzech miesiącach przerwy były jego pierwszymi właśnie po tym urazie. Uczestnik cyklu Grand Prix wyglądał na torze, tak jakby w ogóle nie było żadnej absencji i zdobył 10 punktów oraz 2 bonusy. Zadowolony z udanego powrotu swojego zawodnika był szkoleniowiec wrocławskiej Sparty.
– Wraca po trzech miesiącach i jedzie takie zawody. To jest naprawdę gigant i jest z innej gliny. Cieszę się, że mogę być w zespole mając takich zawodników. Oczywiście to dopiero pierwszy krok. Jest ślad po kontuzji, ale chciałbym wyglądać tak niepewnie na motocyklu i jeździć jak on. Z półtora tygodnia temu powiedział, abym był spokojny. Dwa treningi i będzie gotowy do jazdy. Nie kłamał – przyznał Protasiewicz.
Wrocławian czeka teraz rewanż na swoim torze z Fogo Unią Leszno. Drugi mecz półfinałowy odbędzie się w niedzielę, 13 września o godzinie 17:00.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!