Betard Sparta Wrocław w piątek pokonała Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Spotkanie zostało jednak przerwane po ośmiu biegach. Na temat warunków wypowiedział się Mikkel Andersen.
Pierwszy z piątkowych meczów PGE Ekstraligi miał niecodzienny przebieg. Ze względu na opady deszczu spotkanie Betard Sparty Wrocław z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa zostało przyspieszone. Deszcz na tyle wpłynął na stan nawierzchni, że starcie zakończone zostało po ośmiu biegach. W nich lepsi byli gospodarze, którzy przypiczętowali wygraną w rundzie zasadniczej.
Pierwsze miejsce po czternastu kolejkach oznacza, że Betard Sparta Wrocław będzie miała szansę na wybór rywala w półfinale. Tym samym kandydat do Drużynowego Mistrzostwa Polski zyskał bardzo ważny atut w walce o awans do finału. Podstawowy młodzieżowiec żółto-czerwonych wspomniał, że przed nimi nowe wyzwanie w postaci fazy play-off.
– Mamy naprawdę dobrą drużynę. Wiadomo, że naszym celem jest wygrana w lidze. Teraz czeka nas faza play-off, miejmy nadzieję, że uda nam się podołać wyzwaniu tak jak w rundzie zasadniczej. Chłopacy pracowali ciężko, a dzisiaj nie było łatwo w takich warunkach – mówił po piątkowym meczu Mikkel Andersen.
Samo piątkowe spotkanie miało przebieg, którego mało kto się spodziewał. Poza bardzo wysokim tempem rywalizacji, gospodarze mogli się niepokoić o końcowe zwycięstwo. Częstochowianie zaprezentowali się dobrze i napsuli krwi ekipie z Wrocławia.
Kluczowy dla przebiegu rywalizacji mógł okazać się brak próby toru, który sprawił, że dopasowanie do nawierzchni wrocławskiego owalu było pewnego rodzaju loterią. Widać było bowiem, że gospodarze nie czuli się najlepiej na takiej nawierzchni.
– Było trochę inaczej. Tor nie był taki jak zawsze i nie udało nam się trafić z ustawieniem na pierwszy bieg. Testowaliśmy nowy silnik. Nie pasował on do końca do dzisiejszych warunków, ale wszystko było w porządku – przyznał Andersen.
Ostatecznie Betard Sparta Wrocław przypieczętowała wygraną w rundzie zasadniczej, a w poniedziałek wybierze swojego rywala w fazie play-off. Wiemy już, że w decydującej o mistrzostwie części sezonu poza Wrocławianami pojadą: PRES Grupa Deweloperska Toruń, Fogo Unia Leszno oraz Orlen Oil Motor Lublin.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!