Bartosz Bańbor ma za sobą naprawdę udany początek sezonu. 19-latek nie tylko dobrze jeździ w lidze, ale też dokłada do tego sukcesy indywidualne.
Bartosz Bańbor mimo bycia w najściślejszym gronie faworytów czwartkowych zawodów zdawał sobie sprawę, że awans „nie wywalczy się sam” i będzie musiał na niego odpowiednio ciężko zapracować.
– Awans z pewnością nie był formalnością. To były zawody jak każde inne. Do eliminacji wchodziła tylko czwórka, więc wcale nie było łatwo. Skupiałem się na tym, żeby zrobić swoje i wywalczyć awans – powiedział Bańbor.
19-latek u progu sezonu imponuje formą. Mimo to, Bańbor stąpa twardo po ziemi i zdaje sobie sprawę, że jest jeszcze wiele rzeczy do poprawy.
– Jestem zadowolony, bo wszystko idzie po mojej myśli. Ale widzę jeszcze sporo rzeczy do poprawy, więc cały czas ciężko pracuję i staram się rozwijać z zawodów na zawody. Muszę głównie popracować nad moją jazdą i dopasowaniem sprzętu. Jeden z moich nowszych silników odpadł, więc muszę trochę poszukać optymalnych rozwiązań. Mimo to wszystko idzie w dobrym kierunku – zaznacza Bańbor.
Przed sezonem Bańbor dokonał istotnych zmian w teamie. W jego boksie bowiem pojawili się mechanicy, którzy dotychczas pracowali z Jarosławem Hampelem. Junior Orlen Oil Motoru Lublin uważa, że za jego dobrą dyspozycją stoi nie tylko, ale też fakt tego, że obecnie to właśnie on jest liderem formacji juniorskiej swojego zespołu.
– Zmiany w teamie na pewno mają wpływ na moje wyniki, i to niemały. Ale to tylko jeden z elementów. Ja sam lepiej czuję się na początku tego sezonu, silniki bardziej mi pasują – wszystko się dobrze złożyło. Pomaga mi też bycie liderem formacji, bo wiąże się to z większą odpowiedzialnością. Lubię to i mnie to napędza, więc może mieć to pozytywny wpływ na moją jazdę – powiedział młodzieżowiec.
Trzecie miejsce w finale Srebrnego Kasku to nie pierwszy sukces Bańbora na torze w Bydgoszczy. Rok wcześniej bowiem zajął tę samą pozycję w finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. 19-latek mówi, że bardzo mu odpowiada ten obiekt mimo tego, że nie należy on do najłatwiejszych.
– Mam dobre wspomnienia z tego toru, choć to bardzo trudne miejsce. Miejscowi świetnie tu jeżdżą, tor jest specyficzny, ale jednocześnie bardzo przyjemny do ścigania – mówi.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!