To byłoby coś! SGP za rok wróci do Australii, a nie jest wykluczone, że już niebawem rozegrane zostanie na nowym dla cyklu kontynencie. Ambitne plany nowego promotora mogą imponować fanom speedway'a.
Za nami pasjonująca rywalizacja o tytuł indywidualnego mistrza świata. Bartosz Zmarzlik nie obronił tytułu, a czempionat wygrał Robert Lambert. To jednak już przeszłość, a na specjalnej konferencji prasowej przed ostatnią rundą promotorzy ogłosili terminarz cyklu na sezon 2027. Pojawiły się nowe lokalizacje – Grand Prix Wielkiej Brytanii odbędzie się tym razem w Ipswich, a SGP ponownie zawita do Chorwacji. Zawody w Donji Kraljevec (Goričan) zainaugurują sezon 2027 kosztem niemieckiego Landshut, gdzie zaczynała się tegoroczna rywalizacja o tytuł.
To jednak nie jest największą zmianą, a raczej kosmetyczną. W przyszłorocznej edycji cyklu losy walki o tytuł IMŚ roztrzygną się w Australii. Tam zaplanowano dwie finałowe rundy SGP. Bez wątpienia można mówić o ogromnym sukcesie, gdyż SGP po raz pierwszy od 2017 roku, gdy cykl kończył się w Melbourne. Później indywidualnego mistrza świata na żużlu wyłaniano wyłącznie na Starym Kontynencie.
Grand Prix „wylatuje” poza Europę!
Od lat mówiło się o tym, że promotorzy nie wprowadzają nowych lokalizacji. Faktem jednak jest, że wyprowadzenie cyklu poza Europę to bardzo drogie przedsięwzięcie, a także możliwe tylko przed rozpoczęciem lub zakończeniem sezonu w kluczowych ligach świata. Tak też się stało i rywalizacja w Adelajdzie rozegrana zostanie w dniach 29-30 października.
To jednak nie koniec światowych podbojów Mayfield Sports Events. Jak udało nam się ustalić celem promotora jest zaatakować kolejny kontynent i rozegrać jedną z rund cyklu w Stanach Zjednoczonych! Nieśmiało wspomniał o tym zapytany po konferencji prasowej Richard Coleman. To byłoby historyczne wydarzenie. Dotąd bowiem Grand Prix nie rozgrywano w Stanach Zjednoczonych ani w Ameryce Północnej. Poza Europą zawody dotąd rozgrywano w Australii (Sydney, Melbourne; teraz Adelajda) oraz Nowej Zelandii (Auckland).
Luke Becker to obecnie najlepszy reprezentant USA. Kto wie, czy w niedalekiej przyszłości nie otrzyma szansy pojechać w Grand Prix jako dzika karta.Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!