Betard Sparta Wrocław pokonała w dwumeczu Fogo Unię Leszno i zameldowała się w finale PGE Ekstraligi. Po meczu swojego komentarza udzielił Artiom Łaguta. Lider żółto-czerwonych odniósł się również do przyśpiewek skierowanych w jego stronę.
W niedzielę odbyły się dwa rewanżowe półfinały PGE Ekstraligi, które wyłoniły dwójkę walczącą w nadchodzących tygodniach o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Mimo dużej różnicy w dwumeczu emocjonujący był mecz we Wrocławiu. Betard Sparta zremisowała z Fogo Unią Leszno. Po zakończeniu rywalizacji starcie skomentował Artiom Łaguta. Nie zabrakło tematu okrzyków z trybun w kierunku Rosjanina z polskim paszportem.
Fogo Unia postraszyła gospodarzy w niedzielnym spotkaniu. Po czterech wyścigach Leszczynianie mieli 6 punktów przewagi, co stonowało nieco nastroje na Stadionie Olimpijskim. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 45:45, zarówno jedni jak i drudzy mieli swoje gorsze i lepsze momenty.
Wrocławski zespół nie może być jednak zadowolony z takiej postawy na swoim domowym torze. Wszak z trudem udało im się wywalczyć remis na swoim domowym owalu. O tym samym mówił Artiom Łaguta, który wskazał, że zespół próbował dopasowywać się do nieco innego toru.
– Nie mieliśmy najlepszych zawodów dzisiaj na naszym obiekcie, ale próbowaliśmy. Zmienialiśmy, próbowaliśmy pod kątem finału, żeby wszystko zagrało – mówił po zawodach Artiom Łaguta.
Łaguta w biegu siódmym miał spore problemy, przez które stracił pierwszą pozycję. Mistrz świata z 2021 roku nagle stracił moc w swoim motocyklu i spadł na ostatnie, trzecie miejsce. Wszystko spowodowane było problemami z motocyklem.
– Coś albo z prądami albo z gaźnikiem, bo coś mnie przerwało. Sprawdziłem na prostej czy kranik jest otwarty, ale był. Po prostu nagle później motor jakby zaczął żyć i jechać – tłumaczył.
Podczas półfinałowego dwumeczu wiele razy pojawiły się okrzyki kibiców z Leszna skierowane do Artioma Łaguty. Wulgarne przyśpiewki w kierunku zawodnika nie wpłynęły na jego dyspozycję na torze. On sam po zakończeniu rywalizacji odpowiedział na pytanie odnośnie atmosfery na trybunach.
– Bez różnicy czy tam gadają, czy nie gadają. Ja po prostu skupiam się na starcie, żeby wygrać bieg – mówił Łaguta.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!