H. Skrzydlewska Orzeł Łódź w miniony czwartek przegrał na własnym torze z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Po spotkaniu wypowiedział się Kacper Halkiewicz.
Od samego początku spotkania goście czuli się bardzo dobrze na łódzkim torze. Podopieczni Tomasza Gapińskiego przez większość meczu mieli inicjatywę i to gospodarze musieli gonić wynik. Ostatecznie goście wygrali dosyć pewnie, co mogło być sporą niespodzianką. Łodzianie przez całe spotkanie przegrywali starty i Halkiewicz jako przyczynę takiego stanu rzeczy wskazuje tor, który po plandece był inny, niż ten, na którym trenowali przed spotkaniem.
– Tor zaskoczył nas trochę, bo wiadomo, że był przykryty plandeką i się trochę mógł zmienić. Tak jak mówiłem, że te przełożenia, znaczy przełożenia, ta plandeka mogła też zmienić tor, bo na treningu troszeczkę inny był – stwierdza.
Zawodnik wypożyczony z Krono-Plast Włókniarza Częstochowa zanotował naprawdę udany występ. Oprócz wyścigu juniorskiego, w którym podwójnie przegrał z ostrowską parą, a w dodatku zanotował defekt, jadąc na trzecim miejscu, w dalszej części spotkania pokazywał się z naprawdę dobrej strony. Jeździł bardzo ofensywnie i w pozostałych trzech wyścigach zdobył 5 punktów i 2 bonusy. Dzięki dobrej postawie pojechał również jako rezerwa taktyczna. Choć pojechał naprawdę dobrze, to uważa, że może mieć pretensje do swojej postawy.
– Mogę mieć pretensje do siebie. Bieg juniorski nie wyszedł i ten jeden punkt też uciekł. W biegu gdy prowadziłem, bo mnie podniosło tam bardzo i chyba tam komuś przeszkodziłem z drużyny, ale to jakby ja nie miałem wpływu na to, że mnie tak podniesie, chyba ważne, że się nie przewróciłem, to jest najważniejsze – uważa.
Poszerza swoją wiedzę
Po nieudanym początku sezonu Kacper Halkiewicz jest już w coraz lepszej formie, o czym świadczy jego czwartkowy występ. Uważa on, że jest to spowodowane tym, że zaczyna lepiej trafiać z ustawieniami sprzętu i poszerza swoją wiedzę w tym temacie.
– Może nie forma, ale po prostu już ustawienia, trafiam lepiej te ustawienia. Zawsze się tym interesowałem, ale teraz już coraz bardziej, żeby samemu na tą przyszłość wiedzieć, samemu coraz więcej – wyjaśnia.
Już w niedzielę H. Skrzydlewska Orzeł Łódź odjedzie kolejne spotkanie. W ramach zaległęgo spotkania 5. rundy Metalkas 2. Ekstraligi Łodzianie podejmą na własnym torze Cellfast Wilki Krosno. Zapowiada się ciekawe, ale trudne starcie dla łódzkiej ekipy.
– Tak, ale musimy być w dobrej myśli, jesteśmy u siebie, więc raczej padać będzie, ale nie w trakcie meczu, no to wydaje mi się, że będzie taki tor jak powinien być i będzie dobrze – zakończył.
Kacper HalkiewiczAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!