Mocne uderzenie z Rzeszowa przed Derbami Podkarpacia! Oskar Fajfer wygrał wyścig z czasem, wyleczył skomplikowane złamanie ręki i oficjalnie wraca do składu Stali na sobotni hit w Krośnie. Żurawie jadą na teren Wilków w najsilniejszym zestawieniu, a stawka meczu jest ogromna.
Niezwykle radosne i długo wyczekiwane wieści napłynęły z obozu Stali Rzeszów tuż przed nadchodzącym weekendem ligowym. Sztab szkoleniowy przekazał meldunek, z którego wynika, że rzeszowianie udadzą się na najbliższe spotkanie wyjazdowe w najmocniejszym możliwym zestawieniu. Najważniejszą wiadomością dla kibiców biało-niebieskich jest powrót do regularnego ścigania kapitana drużyny, Oskara Fajfera. Zawodnik pomyślnie przeszedł żmudny okres rekonwalescencji i wyjedzie na tor już w najbliższą sobotę, dwudziestego siódmego czerwca. To właśnie wtedy o godzinie 19:30 rozpoczną się Derby Podkarpacia na stadionie lokalnego rywala – Wilków Krosno.
– W Krośnie pojedziemy w pełnym składzie! Oskar Fajfer wraca do ścigania i już w sobotę zobaczymy go na torze podczas Derbów Podkarpacia z Cellfast Wilki Krosno – przekazały z dumą rzeszowskie Żurawie.
Powrót wychowanka gnieźnieńskiego Startu to gigantyczny zastrzyk jakości dla „Żurawi” w kluczowym momencie rundy zasadniczej. Fajfer przed odniesieniem urazu prezentował świetną formę, legitymując się po siedmiu meczach bardzo wysoką średnią biegową na poziomie 2,069. W tym sezonie potrafił już seryjnie inkasować dwucyfrowe zdobycze punktowe, zdobywając między innymi po jedenaście punktów w starciach z Wilkami Krosno czy PSŻ-em Poznań. Jego absencja była ogromnym osłabieniem formacji seniorskiej Stali, co mocno odbiło się na ostatnich wynikach zespołu w ligowej stawce, gdyż kilka punktów im uciekło, co może się odbić nawet brakiem awansu do fazy play-off. Rzeszowska Stal zajmuje obecnie szóstą lokatę w tabeli z dorobkiem siedmiu punktów. Sobotni rywale z Krosna zamykają stawkę na ósmym miejscu z czterema oczkami na koncie.
Przypomnijmy, że kapitan ekipy z Rzeszowa przymusowo pauzował od końcówki maja, kiedy to ucierpiał w fatalnym wypadku podczas domowego meczu z Polonią Bydgoszcz. W trzecim wyścigu tamtego dnia Fajfer brał udział w groźnym karambolu z Krzysztofem Buczkowskim, po którym musiał udać się do szpitala na szczegółową diagnostykę.
Badania lekarskie wykazały skomplikowane złamanie kości łódeczkowatej prawej ręki, co poskutkowało przeprowadzeniem pilnego zabiegu operacyjnego jeszcze tej samej nocy. Na szczęście proces intensywnej rehabilitacji przebiegł sprawnie i spoił kości na tyle, że lider rzeszowian jest w pełni gotowy podjąć twardą walkę o panowanie w regionie.
Oskar Fajfer (Ż)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!