Wypadek Dominika Kubery w lidze szwedzkiej! Lider Stelmet Falubazu Zielona Góra runął na tor z ogromnym impetem już w swoim pierwszym wyścigu w Motali.
Wtorkowy wieczór na torach szwedzkiej Bauhaus-Ligan miał być dla Dominika Kubery kolejną okazją do budowania wysokiej formy. Niestety, spotkanie w Motali przybrało fatalny obrót dla reprezentanta Polski już w jego pierwszym starcie. Lider Stelmet Falubazu Zielona Góra zanotował niezwykle groźnie wyglądający upadek.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w początkowej fazie wyjazdowego starcia Lejonen Gislaved przeciwko miejscowej Piraternie Motala. Kubera, który jest jednym z najważniejszych ogniw w zestawieniu gości, znakomicie wyszedł spod taśmy i wydawało się, że bez problemu pomknie po biegowe zwycięstwo. Niestety, przy wejściu w pierwszy łuk doszło do nieszczęścia. Motocykl Polaka nagle gwałtownie pociągnęło na przyczepnej nawierzchni, zawodnik stracił panowanie nad maszyną i z ogromnym impetem uderzył o tor.
Na ten moment wszyscy kibice oraz działacze z niecierpliwością czekają na oficjalne i szczegółowe komunikaty medyczne ze szwedzkiego szpitala. Siła uderzenia była jednak na tyle duża, że sztaby szkoleniowe po obu stronach Bałtyku wstrzymały oddech i z ogromnym niepokojem oczekują na pierwsze diagnozy lekarzy.
Ewentualna kontuzja Dominika Kubery to absolutnie najgorszy z możliwych scenariuszy dla Stelmet Falubazu Zielona Góra. Zimą włodarze klubu z Winnego Grodu odpalili prawdziwą bombę transferową, wyciągając reprezentanta Polski z naszpikowanego gwiazdami Orlen Oil Motoru Lublin. Kubera zapragnął wyjść z cienia Bartosza Zmarzlika i z miejsca stał się niekwestionowanym liderem zielonogórskiego projektu, którego celem jest walka o najwyższe cele w PGE Ekstralidze.
Choć sam początek tegorocznego sezonu w wykonaniu wychowanka leszczyńskiej Unii nie należał do najłatwiejszych, to jego ostatnie występy dawały jasny sygnał, że wszystko wraca na właściwe tory. Popularny „Domin” dobrze spisał się podczas rundy Grand Prix w Pradze.
Zaledwie dzień przed koszmarnym wypadkiem w Szwecji, w poniedziałkowe popołudnie, Polak błyszczał na specyficznym torze w niemieckim Abensbergu podczas eliminacji do przyszłorocznego cyklu mistrzostw świata. Zdobył tam bardzo solidne jedenaście punktów co, w niezwykle wymagającej stawce, po biegu dodatkowym pozwoliło mu na zajęcie piątego miejsca i wywalczenie bezpośredniej przepustki do wielkiego finału eliminacji – turnieju Grand Prix Challenge.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!