Zamieszanie w Rzeszowie. Franciszek Majewski na długim zwolnieniu lekarskim w tle z problemami wychowawczymi, a sprawa Rasmusa Jensena utknęła w martwym punkcie.
Kibice rzeszowskiej Stali nie mogą narzekać na nudę, choć powody do niepokoju wykraczają daleko poza sam owal. Wokół klubu z Podkarpacia narastają spore kontrowersje, a najwięcej emocji wzbudzają nazwiska Franciszka Majewskiego oraz Rasmusa Jensena. Sytuacja obu zawodników pozostaje skomplikowana, a najnowsze informacje płynące od prezes Katarzyny Marszałek oraz sztabu szkoleniowego pokazują, że do idealnej atmosfery w parku maszyn sporo brakuje.
Zwolnienie zamiast jazdy. Zaskakujące kulisy wokół Majewskiego
Problem z młodzieżowcem Rzeszowa staje się coraz bardziej napięty. Franciszek Majewski pozostaje poza zestawieniem meczowym, a oficjalną przyczyną jego absencji jest zwolnienie lekarskie. Sytuacja ciągnie się już od połowy sierpnia, a sam zawodnik na torze szybko się nie pojawi.
– Franciszek Majewski przebywa na zwolnieniu lekarskim, które rozpoczął 15 sierpnia. Później było ono przedłużone i obecnie obowiązuje do 20 września – mówi dla portalu supernowosci24.pl
Warto jednak pamiętać, że pod poduszką oficjalnych komunikatów medycznych od dłuższego czasu iskrzy. Wokół 20-latka narosły poważne problemy wychowawcze oraz napięcia na linii zawodnik – klub. Trudne relacje z młodzieżowcem i jego otoczeniem mocno dały się we znaki rzeszowskim działaczom, a absencja zawodnika i unikanie startów w niektórych zawodach tylko podsyciły spekulacje o braku porozumienia w obozie Żurawi.
Równie duży znak zapytania wisi nad sytuacją Rasmusa Jensena. Fani z Rzeszowa z niecierpliwością czekają na jakiekolwiek przełomowe wieści, jednak władze Stali podchodzą do tematu wyjątkowo ostrożnie i bez zbędnego optymizmu. Procedury formalne trwają, ale ich finał wciąż pozostaje wielką niewiadomą.
Prezes Marszałek pytana o Jensena odpowiada wprost, że na tę chwilę trudno cokolwiek wyrokować. Złożyła wraz z klubem odwołanie, ale nie ma pewności, czy zostanie ono w ogóle rozpatrzone i czy rzeszowska Stal jest traktowana jako strona w tej sprawie. Na ten moment sytuacja zawodnika nie uległa jakiejkolwiek zmianie.
– Trudno powiedzieć. Tak jak mówiłam już wcześniej, złożyliśmy odwołanie my, jako klub, tylko nie wiem, czy będzie ono w ogóle rozpatrywane, czy my jesteśmy w całej tej sprawie stroną, czy nie? Na tę chwilę w jego sytuacji nic się nie zmieniło.
Trudny sprawdzian w play-down i genialny Pickering
Zawirowania kadrowe i pozatorowe przetasowania przekładają się bezpośrednio na wyzwania, przed którymi stoją Rzeszowianie w kluczowej części sezonu. Po wymagającej rundzie zasadniczej i dotkliwej porażce w Bydgoszczy, ekipa z Podkarpacia musiała skupić się na walce w fazie play-down. Pierwsze wyjazdowe starcie z Polonią Piła dostarczyło sporych emocji, jednak zakończyło się przegraną Stali 42:48.
Na pilskim torze prawdziwy popis dał Josh Pickering, który walczył jak natchniony i uzbierał aż 15 punktów. Solidne wsparcie zapewnił Mateusz Szczepaniak, autor 11 „oczek” z bonusem, a ważne wyścigi wygrywał Francis Gusts. Wyraźnie brakowało jednak punktów formacji juniorskiej, gdzie Adrian Przybyło wywalczył dwa punkty z bonusem, a Maksym Borowiak zakończył mecz bez dorobku. Gospodarzy do wygranej poprowadził wyrównany duet Matias Nielsen oraz Andreas Lyager, co stawia Stal w trudnej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!