Polonia Piła ma za sobą starcie z Cellfast Wilkami Krosno. W trakcie spotkania doszło do kuriozalnego błędu kierownika startu.
Polonia Piła jest już po spotkaniu z Cellfast Wilkami Krosno. W starciu drużyn z dołu tabeli Metalkas 2. Ekstraligi doszło do kuriozalnej sytuacji z udziałem kierownika startu. Głupi błąd wprawił zawodników w zakłopotanie już w pierwszym biegu otwierającym to spotkanie.
Kuriozalna sytuacja w Pile
Wyścig żużlowy składa się z czterech okrążeń. Tej informacji uczą się dzieci, które idą pierwszy raz na żużel. Dlatego fakt, że osoba odpowiedzialna za koordynowanie wyścigiem to wie, jest oczywiste. Jak się jednak okazuje nawet kierownik startu może się pomylić. W trakcie spotkania pomiędzy beniaminkiem z Piły a drużyną z Krosna doszło do kuriozalnej sytuacji. Pierwszy wyścig dnia miał bowiem niespodziewany zwrot akcji. Jak czytam w naszej relacji na żywo z Piły: Kuriozalna sytuacja w Pile. Zawodnicy pojechali 5 okrążeń, gdyż kierownik startu nie machał flagą w szachownice, której nie miał przy sobie. Co ciekawe, żaden zawodników nie skończył jechać po czterech okrążeniach.
Wiadomo, że każdy jest człowiekiem i ma prawo się mylić. Sytuacja jest jednak bardzo nietypowa i niecodzienna jak na standardy zaplecza najlepszej żużlowej ligi świata. Funkcja kierownika startu jest bardzo stresująca, a takie błędy, choć radykalne potrafią się wkraść na tak odpowiedzialnym stanowisku. Wyniki pierwszego biegu zaliczono oczywiście zgodnie z regulaminem po czterech okrążeniach. Następnie zawody kontynuowano bez większych problemów.
Wjazd na metę w OpoluAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!