W miniony wtorek Międzynarodowy Komitet Olimpijski wydał oświadczenie, w którym poinformował o odwieszeniu Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego oraz zniesienia zakazu startów dla Rosjan i Białorusinów. Co to oznacza dla żużlowego Grand Prix? Czy przyspieszy powrót do elity Emila Sajfutdinowa, Artioma Łaguty i ewentualnie innych reprezentantów Rosji? Pytamy o to Richarda Colemana, szefa Mayfield Sports.
Richard Coleman stoi na czele Mayfield Sports, promotora SGP, Brytyjczyka zapytaliśmy w Malilli, czy Rosjanie wrócą do Grand Prix? Przyczynkiem do dyskusji jest niedawna decyzja MKOL o odwieszeniu reprezentantów kraju, który w 2022 roku rozpoczął inwazję wojenną na Ukrainę. Sprawa wywołuje ogromne emocje. Część kibiców chce powrotu przynajmniej Rosjan z polskim paszportem na czele z Emilem Sajfutdinowem i Artiomem Łagutą. Są również tacy, którzy nie wyobrażają sobie oglądania tych zawodników w elicie. A co sądzi Coleman?
– Wypowiadam się tylko w swoim imieniu. Uważam, że sport, gdziekolwiek to możliwe, powinien być oddzielony od polityki.
Ja chcę 15 najlepszych stałych zawodników w GP. Myślę, że to obejmuje tych dwóch żużlowców. Myślę, że decyzja MKOL może być katalizatorem do dyskusji na ten temat – powiedział nam Coleman.
Rosjanie wrócą do Grand Prix? Sprawa jest skomplikowana
Temat nie dotyczy tylko Emila Sajfutdinowa, Artioma Łaguty, czy Wadima Tarasienki. Dopuszczenie do startów Rosjan otworzyłoby furtkę chociażby Grigorijowi Łagucie, którego poglądy wzbudzają niemałe kontrowersje. Coleman zwrócił nam uwagę, że w przepisach nie istnieje punkt, mówiący o startach pod neutralną flagą. Jak wiadomo nie od dziś, władze polskiego żużla nie popierają scenariusza, w którym wyżej wspominani zawodnicy jeżdżą w SGP jako reprezentanci Polski.
Szef Mayfield Sports przypomniał, że Polacy nie chcą słuchać Mazurka Dąbrowskiego po ewentualnych triumfach zawodników urodzonych w Rosji, ale jednocześnie zaznaczył, że będzie na ten temat rozmawiał z podmiotami, odpowiedzialnymi za SGP. Do tego dochodzi ewentualny konflikt interesów. W PGE Ekstralidze gwiazdy m.in. Sparty Wrocław i PRES Toruń jeżdżą jako Polacy. Coleman jest zwolennikiem powrotu chociażby Artioma Łaguty, który do dziś przypomina, że nie dostał szansy na obronę tytułu mistrza świata. Zwrócił jednak uwagę na kolejny, potencjalny problem.
– Oczywiście moglibyśmy rozważyć dzikie karty dla tych zawodników, ale jest więcej kandydatów, którzy przez kontuzję nie zdobywali punktów. To chociażby Fredrik Lindgren, Dan Bewley, Jack Holder. Kacper Woryna wygrał rundę, Max Fricke też. To będzie trudna decyzja – zapewnił nas Richard Coleman.
Brytyjczyk zapewnił, że jego głównym celem pozostaje zapewnienie kibicom widowiska najwyższej jakości. W Malilli przekonywał dziennikarza speedwaynews.pl, że w 2026 roku wszystkie rundy obfitowały w kapitalne wyścigi i cała ekipa pracuje nad torami, aby te gwarantowały widowiskowe ściganie. Emil Sajfutdinow i Artiom Łaguta z pewnością pomogliby pod względem sportowym. Coleman zapewnił, że w najbliższych tygodniach dojdzie do ważnych spotkań, gdzie będzie popierał taki scenariusz.
Do sprawy będziemy wracać na portalu speedwaynews.pl.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!