Wielka Brytania skazana na pożarcie. Robert Lambert jest przygotowany do ciężkiej pracy w sobotę. Kadra od dawna nie wyglądała aż tak źle w kontekście zawodów międzynarodowych.
Robert Lambert zdecydowanie czeka na ciężki, warszawski wieczór. Brytyjczycy staną do bitwy w okrojonym składzie, ponieważ zabraknie kontuzjowanego Dana Bewleya oraz Taia Woffindena. Oliver Allen musiał naprawdę pogłówkować, aby znaleźć odpowiednie ustawienie. Bewley dawał nadzieję, że Brytyjczycy powalczą chociażby o trzecie miejsce, ale przy obecnych warunkach, kadra Allena ma niewielkie szanse na sukces.
W sobotę wystąpi całe podium z niedawnych IM Wielkiej Brytanii – Robert Lambert, Charles Wright oraz Leon Flint. Adam Ellis od pewnego czasu ma pewne miejsce w kadrze, z uwagi na swoje możliwości pod kątem zagranicznych startów. Uzupełnia wszystko mający paskudny sezon Tom Brennan, ale nadal cieszący się sporym zaufaniem ze strony Allena.
– Nikt na nas nie będzie stawiał – przyznał Robert Lambert dla British Speedway Network. – Dla moich kolegów to jednak okazja, aby pokazać się i udowodnić swoją wartość. Oczywiście, że na początku sezonu mieliśmy spore nadzieje, że poprawimy wynik z 2023 roku, ale sport jest brutalny. Straciliśmy dwie czołowe gwiazdy naszej kadry.
Wielka Brytania opiera się na jednym nazwisku. Od Lamberta zależeć będą losy reprezentacji, kiedy to jego partnerzy mogą jedynie zaskakiwać rywali na trasie. Nie jest wcale powiedziane, że każdy z podopiecznych Olly’ego Allena będzie woził ogony, ale z pewnością o punkty nie będzie łatwiej niż w półfinale na torze w Landshut.
– To będzie ciężkie zadanie w sobotę. Nie mamy doświadczenia na tak dużych imprezach. Tak czy inaczej, chłopaki są zdeterminowani do tego, aby stanąć na wysokości zadania. Stadion Narodowy daje nam takie same odczucie co Cardiff – przyznaje.
Drużynowy Puchar Świata już w nachodzącą sobotę 29 sierpnia o godz. 19. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi relacje LIVE z tego wydarzenia.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!