Gezet Stal Gorzów może być dumna. W swoich szeregach mają kolejnego zdolnego wychowanka, który nie boi się rywalizacji z najlepszymi.
Stal Gorzów wychowuje kolejny talent
Formalność dopełniła się można by rzec. W minioną niedzielę żółto-niebiescy bez problemów rozprawili się z ostatnim w tabeli rozgrywek Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Goście wyraźnie odstają od rywali w tym sezonie, a na domiar złego, obecnie muszą radzić sobie bez kontuzjowanego Madsa Hansena. Ta absencja Duńczyka jeszcze mocniej ułatwiła zadanie podopiecznym Piotra Palucha, którzy zwyciężyli przed własną publicznością 54-36. Jednym z bohaterów tychże zawodów był niewątpliwie Igor Kordun. 16-latek na torze pojawił się pięciokrotnie i wzorowo wykorzystał każdą z szans, zapisując przy swoim nazwisku 10 punktów i 2 bonusy. Sam zawodnik jednak dojrzale i skromnie ocenił swoją postawę.
– Tak, jestem bardzo zadowolony z tego meczu. Nie mam na co narzekać, jest super, więc jedziemy na dalsze zawody i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej – mówił naszemu portalowi młodzieżowiec.
Tak dobry występ to naturalnie efekt ciężkiej pracy i spokojnego rozwoju krok po kroku. Dużą cegiełkę dodaje tutaj również liczba startów, a tych Igor Kordun ma w tym roku pod dostatkiem. Indywidualny Puchar Ekstraligi U17, Ekstraliga U24, Drużynowe Mistrzostwa Polski Juniorów – regularna rywalizacja w tychże zmaganiach przynosi owoce. Do tego warto doliczyć jeszcze pojedyncze występy w szwedzkiej Allsvenskan, co tylko wspomaga obycie na żużlowych torach.
To wszystko pozwoliło na debiut w seniorskiej drużynie. Na ten moment 16-latek wystąpił w czterech spotkaniach PGE Ekstraligi i wywalczył w nich 14 punktów oraz 4 bonusy, co przekłada się na średnią 1,2 pkt./bieg. Jak podoba mu się rywalizacja wśród najlepszych?
– Wiadomo, nie jest łatwo. Trzeba się mocno skupić, ale podejść z zimną głową, nie stresować się za dużo, bo to tylko przeszkadza i robić swoje – tłumaczył młodzieżowiec.
Powtórzył wyczyn Zmarzlika
Dwucyfrowa zdobycz punktowa w Ekstralidze w przypadku 16-latków nie zdarza się często. Igor Kordun znalazł się dzięki temu w wąskim gronie młodych zawodników z takim osiągnięciem. Ostatnim przed nim był Bartosz Zmarzlik, który w 2011 roku wywalczył płatny komplet punktów (14+1) w meczu z Unibaxem Toruń. Później dwucyfrówki notowali co prawda jeszcze Krystian Pieszczek i Maksymilian Pawełczak, ale ich przypadki miały zupełnie inny charakter. Więcej o tym przeczytacie TUTAJ. Aby wskazać inne przykłady, trzeba cofnąć się przynajmniej do pierwszej dekady XXI wieku. To najlepiej pokazuje, jak wyjątkowego wyczynu dokonał wychowanek Stali Gorzów.
Igor Kordun (Gezet Stal Gorzów)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!