Choć Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski przegrała kolejny mecz w Metalkas 2. Ekstralidze to jeśli mamy szukać pozytywów to z pewnością są nimi wygrane biegi po stronie byłego mistrza świata. Chris Holder po meczu ocenił swój występ.
Trudny sezon odjeżdża Chris Holder. Australijczyk obecnie jest w najgorszej formie w historii jego startów w Polsce. Spotkanie z INNPRO ROW-em Rybnik jednak było dla niego całkiem udane i może z niego wyciągnąć trochę pozytywów. Sam jednak oczekiwał, że spisze się lepiej.
– Było w porządku, było dobrze. To po prostu kolejny tor, gdzie liczyłem na trochę lepszy wynik. Tor był trudny. Nie było tak kiedy tu byłem. Był o wiele bardziej śliski, ale to trudne. Trzeba było dobrze wystartować i myślę, że jeśli się nie udało to nie miało się wielkich szans, ale rozczarowujące jest, że nie udało się uzyskać lepszego wyniku. Taki jest speedway – powieedział o swoim występie.
Chris Holder z najlepszym występem. Wciąż jednak pozostaje niedosyt
Chris Holder w niedzielę zanotował najlepszy występ w sezonie 2026. Osiem punktów, w tym dwa wygrane biegi to dorobek, z którym rywalizację w Rybniku zakończył Australijczyk. Nie kryje, że w tym sezonie kompletnie nic nie idzie po jego myśli. Zawodzi sprzęt, przez co sam nie czuje takiej pewności. Gdy to wszystko funkcjonuje to dużo prościej o dobre wyniki
– To jest mój najlepszy występ w tym roku. Nie jest zbyt dobrze. Miałem sporo problemów ze sprzętem i po prostu starałem się, żeby wszystko działało jak najlepiej. Wiem, że kiedy wszystko działa dobrze, jak na przykład podczas kilku wyścigów dzisiaj, to jest w tym duży potencjał, ale trzeba przestać zajmować ostatnie miejsca i ustabilizować formę. Wprowadziliśmy kilka zmian w zeszłym tygodniu i silniki działają lepiej. Mam nadzieję, że po prostu więcej okrążeń i więcej pewności siebie pozwoli mi spisywać się coraz lepiej – stwierdził.
Australijczyk reprezentował przed rokiem barwy INNPRO ROW-u Rybnik. Zawodnik jednak bez problemu wskazał kilka różnic w tym, jak przygotowywany jest tor w sezonie 2026 w porównaniu do zeszłorocznych rozgrywek. Podkreślił jak istotny był start i rozegranie pierwszego łuku. Gdy w tym aspekcie było się szybkim to można było liczyć na wysokie zdobycze.
– Ten tor był zupełnie inny niż w poprzednim roku. Było o wiele więcej materiału dzisiaj i było naprawdę szybko. Kiedy jeździliśmy w Rybniku w 2025 roku to nawierzchnia tutaj była betonowa, więc to było zdecydowanie coś innego niż było dziś. Trochę ciężko dziś było, ale gdy udało mi się rozgryźć, jak sprawić, żeby motocykl lepiej działał na tym torze, to było naprawdę miło, ale jeśli zostałeś na starcie to przepadłeś – zakończył.
Chris HolderAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!