Kai Huckenbeck po raz kolejny wystartuje w Grand Prix. Reprezentant Niemiec zastąpi w Łodzi kontuzjowanego Jacka Holdera.
Ta zmiana była formalnością. Jack Holder niedawno ogłosił, że nie tylko nie wróci do jazdy w najbliższym czasie, ale nie jest w ogóle przekonany czy będzie miało to miejsce jeszcze w tym sezonie. Wcześniej natomiast do gry wskoczyli inni rezerwowi cyklu – Anders Thomsen zastąpił Fredrika Lindgrena, a Jan Kvech pojedzie w miejsce Daniela Bewleya.
Niemiec choć w tym roku nie jest już stałym uczestnikiem zmagań, to i tak z racji na sporą ilość pecha pośród zawodników elity, nie może narzekać na brak startów w cyklu. 33-latek bowiem wystąpił w trzech z sześciu rozegranych turniejów. Tylko jeden z nich może jednak zaliczyć do udanych – podczas sobotniej rywalizacji w Manchesterze zajął dziewiąte miejsce. W pierwszym dniu w Wielkiej Brytanii był natomiast piętnasty, a w szwedzkiej Malili podpisał listę wyników.
Warto zaznaczyć, że tego samego dnia, czyli 1 sierpnia, jego polski klub, czyli Abramczyk Polonia Bydgoszcz, pojedzie mecz ligowy w ramach rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi przeciwko Polonii Piła. Pomimo konfliktu terminów, spotkanie odbędzie się planowo. Prezes „Gryfów”, Jerzy Kanclerz zabezpieczył się przed sezonem na taką okoliczność i swoją szansę dostanie Tom Brennan.
Start Huckenbecka w cyklu daje jednak z pewnością odrobinę wytchnienia bydgoskim kibicom. Ci bowiem mieli spore powody do niepokoju po sobotnim wypadku swojego stranieri w finale eliminacji do cyklu Grand Prix. Niemiec, choć odpuścił swój ostatni bieg, to wyszedł ze zdarzenia bez większych obrażeń, które nie wymagają przerwy w startach.
Kai HuckenbeckAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!