Moonfin Magnus Ostrów WIelkopolski w niedzielę jechał ostatni domowy mecz sezonu z Polonią Piła. Po zawodach wypowiedział się trener, Tomasz Gapiński.
Tegoroczny sezon dla Ostrowskiego klubu był niezwykle ciężki. Drużyna, która miała wywalczyć sobie pewny udział w fazie play-off Metalkas 2. Ekstraligi przez większość sezonu zawodziła. Ostatecznie Ostrowianie rundę zasadniczą zakończyli dopiero na siódmej pozycji i przyszło im rywalizować w fazie play-down. W pierwszym dwumeczu przegrali dwukrotnie z Cellfast Wilkami Krosno. Oznaczało to, że w decydującej walce o utrzymanie podejmą Polonię Piła. Pierwszy akt tego starcia miał miejsce w minioną niedzielę na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim. Tam gospodarze pojechali wręcz kapitalnie, gdyż zdominowali swoich rywali i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 58-32.
– Spada, ciśnienie było ogromne. Cały tydzień był bardzo nerwowy, ale ta końcówka jest szczęśliwa i to jest najważniejsze. Mamy jeszcze 15 biegów w Pile i trzeba się jeszcze na tym skupić. Będziemy trenować w środę u nas w Ostrowie, a w czwartek pójdziemy na trening do Gorzowa – mówił po meczu Tomasz Gapiński.
Ostrowska drużyna przeszła totalną metamorfozę na przestrzeni zaledwie tygodnia. 20 września odbył się pojedynek z Cellfast Wilkami Krosno. Tam podopieczni Gapińskiego mimo udanego początku, nie byli nawet blisko odrobienai strat z pierwszego spotkania i to spotkanie zakończyło się wynikiem 48-42 na korzyśc gości. Natomiast tydzień później Ostrovia rywalizowała z co prawda znacznie słabszym zespołem, ale Pilanie nie mieli żadnych argumentów w tym pojedynku.
– Nie wracajmy już do tego Krosma. Jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Najważniejsze, żeby się obronić i utrzymać w Metalkas 2. Ekstralidze. Dzisiaj to zagrało, wszyscy pojechali, cała drużyna punktowała i wynik jest zgoła odmienny do zeszłego tygodnia. Brawa dla wszystkich zawodników, dla osób funkcyjnych, dla toromistrzów, którzy przez ten cały tydzień zrobili kawał dobrej roboty – kontynuował.
Świetny występ
W tym spotkaniu kolejny raz swoją szansę na występ otrzymał Nikodem Łuczak. Zawodnik Ostrovii dotychczas odjechał w lidze zaledwie sześć wyścigów, w których zdobył 3 punkty. W niedzielę pojechał on w miejsce słabo spisującego się Filipa Seniuka i był to świetny występ. Łuczak zdobył 4 punkty, ale styl jego jazdy był kapitalny. Bieg juniorski pierwszy raz w karierze zakończył z trójką, a w dodatku wraz z Pawłem Sitkiem wygrali podwójnie i stworzyli świetne show. W dalszej części meczu zdobył jeden punkt, ale pokazywał się z dobrej strony.
– Bardzo udany występ, przywieźli z Pawłem to, co było założone. Wygrali wyścig młodzieżowy, o to nam chodziło. Odskoczyliśmy kilkanaście punktów. Nikoś później te dwa kolejne biegi też walczył fajnie, więc gratulacje dla niego – zakończył Gapiński.
Nikodem ŁuczakAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!