Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski w niedzielę przegrał na własnym torze z Polonią Piła. Swojego rozgoryczenia nie krył Gleb Czugunow.
Ostrovia wydawała się wracać na dobre tory, gdyż w ostatnich trzech meczach pokazali się z bardzo dobrej strony. Wszyscy w Ostrowie liczyli na to, że drużyna odniesie kolejne zwycięstwo i wciąż będzie walczyć o play-off. Jednak rzeczywistość okazała się z goła odmienna i to Polonia zanotowała pewne zwycięstwo.
Po meczu swojego rozgoryczenia wynikiem nie krył Gleb Czugunow, który co prawda zdobył 12 punktów, lecz był to niezbyt dobry dorobek biorąc pod uwagę postawę całej drużyny i fakt, że pojechał słabo w środkowej fazie zawodów. Na gorąco nie był w stanie wskazać przyczyny takiego wyniku.b
– Żużel, nie mogę teraz powiedzieć, bo sam nie wiem. Też jakieś wnioski teraz a propos sprzętu. Wiecie, jak to jest. Teraz zaczniesz w wywiadzie analizować, o co chodziło ze sprzętem. Kibice pewnie będą wkurzeni, będą mówić, że się tłumaczy sprzętem. Przeanalizuję to. Jesteśmy zaskoczeni, jesteśmy rozczarowani. Na pewno nie to mieliśmy dzisiaj pokazać.Jest mi smutno po prostu. Nie mieliśmy przegrać tego spotkanie, nie mogliśmy tego przegrać. Możliwe, że to będzie nasz kosztować brakiem play-off. Wszystko, co mogę powiedzieć teraz – mówił po meczu.
Ciężka sytuacja
Sytuacja ostrowskiego klubu obecnie jest trudna. Jeśli chcą dalej marzyć o play-off, to muszą wygrać oba mecze domowe z Dakar Develompment i H. Skrzydlewska Orłem Łódź oraz zdobyć punkt bonusowy. Ponadto potrzebne będzie zwycięstwo w meczu wyjazdowym, a przed Ostrowianami dwa niezwykle trudne pojedynki. 12 lipca pojadą w Bydgoszczy, a 9 sierpnia w Rybniku. Jednak jak twierdzi Czugunow, nie będą się poddawać i zauważa, że w żużlu wszystko jest możliwe.
– Teraz nie ma sensu, przede wszystkim nam, zawodnikom, liczyć punkty. Trzeba po prostu jechać jak najlepiej. Jeżeli Piła może wygrać nas tutaj, to czemu my nie możemy wygrać w takim razie w Rybniku? Rybnik dobrze jedzie w ostatnim czasie, ale widzimy, jaki to jest sport. Będziemy walczyć do końca, a co z tego wyjdzie, zobaczymy – zakończył.
Gleb CzugunowAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!