Krono-Plast Włókniarz Częstochowa został wysoko pokonany przez PRES Toruń. Częstochowianie na Motoarenie zdobyli jedynie 23 punkty. Po zawodach do kibiców zwrócił się junior "Lwów".
Pierwszy z piątkowych meczów PGE Ekstraligi przebiegał pod dyktando jednej z drużyn. PRES Toruń zdominował Krono-Plast Włókniarz Częstochowa, nie dając żadnych szans drużynie prowadzonej przez Mariusza Staszewskiego. „Lwy” miały problem z tym, aby nawiązać walkę z rozpędzonymi gospodarzami. Po spotkaniu na toruńskiej Motoarenie do kibiców zwrócił się Szymon Ludwiczak.
Od początku było jasne, kto jest faworytem piątkowej rywalizacji. Torunianie po wysokim zwycięstwie nad Orlen Oil Motorem Lublin nie zamierzali się zatrzymywać. Pierwsza seria piątkowego meczu zakończyła się wynikiem 19:5 na korzyść miejscowych. Później PRES Toruń sukcesywnie dokładał kolejne punkty i pokonał Włókniarz 67:23.
Wynik dobrze oddaje to, co działo się na torze podczas meczu. Krono-Plast Włókniarz Częstochowa nie był bowiem w stanie rywalizować na równi z Drużynowymi Mistrzami Polski. Po słabym spotkaniu w wykonaniu „Lwów” do kibiców zwrócił się Szymon Ludwiczak.
– Przede wszystkim przepraszamy kibiców i dziękujemy wam za to, że jeździcie na każdy mecz nasz, tym bardziej na wyjazdy, gdzie jest do przejechania setki kilometrów. Więc jeszcze raz przepraszamy za ten wynik i dziękujemy za to, że jesteście z nami – mówił za pośrednictwem mediów klubowych.
Ludwiczak zakończył piątkowe spotkanie z dorobkiem trzech „oczek”. W pięciu startach nie był on w stanie pokonać ani jednego rywala. Junior Włókniarza trzykrotnie dojeżdżał do mety na trzecim miejscu, przed swoim kolegą z pary. Na temat swojego występu 18-latek wypowiedział się wprost.
– Ten mecz był po prostu słaby i tam się wypowiem za siebie, bo od pierwszego biegu gdzieś tam błądziliśmy z ustawieniami. Też kilka moich błędów. Dużo biegów miałem, bo i taśma i, i rezerwa, więc tych biegów miałem pięć. Plus jest taki, że chociaż gdzieś tam zebrałem to doświadczenie na tym ciężkim torze. No teraz już czasu nie cofniemy. Trzeba ten mecz na spokojnie zobaczyć, przeanalizować i wyciągnąć wnioski – zakończył Ludwiczak.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa kolejne spotkanie odjedzie w najbliższy piątek. 3 lipca podejmować będą u siebie Stelmet Falubaz Zielona Góra.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!