Smutny dzień dla polskiego żużla. W wieku 72 lat odszedł Robert Słaboń, legendarny wychowanek Sparty Wrocław i były zawodnik klubu z Lublina. Finalista mistrzostw świata i dwukrotny zdobywca Złotego Kasku osierocił żużlową rodzinę.
Polskie środowisko żużlowe pogrążyło się w głębokim smutku. Dotarła do nas niezwykle bolesna informacja o śmierci wybitnego byłego zawodnika, Roberta Słabonia, który odszedł 28 czerwca w wieku 72 lat. Wiadomość o stracie zasłużonego reprezentanta kraju wywołała ogromne poruszenie, szczególnie w stolicy Dolnego Śląska, z którą sportowiec był związany przez lwią część swojej udanej kariery na torach.
Robert Słaboń urodził się 15 września 1953 roku w Kątach i pochodził ze znanej rodziny o bogatych tradycjach żużlowych – był synem Adolfa Słabonia oraz ojcem Krzysztofa Słabonia, którzy również mocno zapisali się na kartach historii tego sportu. Jako wychowanek wrocławskiej Sparty spędził na torze przy ulicy Olimpijskiej aż dziesięć sezonów, reprezentując żółto-czerwone barwy w latach 1972–1982. Na wrocławskim owalu wyrosła prawdziwa legenda klubu – Słaboń wywalczył dla Sparty 1071,5 punktu w 113 spotkaniach, co daje mu zaszczytne miano jedenastego najskuteczniejszego żużlowca w całej historii wrocławskiego zespołu.
W swojej bogatej karierze zdobywał punkty nie tylko dla drużyny z Wrocławia. W latach 1983–1984 reprezentował z powodzeniem barwy klubu z Lublina. To właśnie tam, w swoim ostatnim sezonie ligowym, osiągnął fenomenalną, rzadko spotykaną dziś średnią biegową na poziomie 2,640, zdobywając w dziesięciu meczach 130 punktów. Wcześniej na torach pierwszej i drugiej ligi wielokrotnie błyszczał formą, regularnie przekraczając średnie rzędu 2,200 czy 2,500 punktu na bieg, co potwierdzało jego ogromny talent i status jednej z czołowych postaci polskich rozgrywek tamtych lat.
– Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Roberta Słabonia. Wychowanek Sparty Wrocław spędził na Olimpijskim dziesięć sezonów, zostając jedenastym najskuteczniejszym żużlowcem w historii klubu z dorobkiem 1071,5 punktu w 113 spotkaniach. Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, których dotknęła ta strata, składamy wyrazy szczerego współczucia i wsparcia. Spoczywaj w pokoju – czytamy w oficjalnym wpisie opublikowanym przez Spartę Wrocław.
Kariera Roberta Słabonia obfitowała w liczne sukcesy zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. W 1979 roku dostąpił zaszczytu startu w wielkim finale Indywidualnych Mistrzostw Świata na Stadionie Śląskim w Chorzowie, gdzie zajął piętnaste miejsce. W tym samym sezonie został powołany do kadry narodowej na finał Drużynowych Mistrzostw Świata rozegrany na słynnym torze White City w Londynie.
Na krajowym podwórku trzykrotnie meldował się w finałach Indywidualnych Mistrzostw Polski, zdobywając dwa brązowe medale w latach 1978 i 1979 na stadionie w Gorzowie Wielkopolskim. Do jego największych osiągnięć należało również dwukrotne sięgnięcie po prestiżowe trofeum Złotego Kasku w latach 1979 i 1980. Świetnie spisywał się też w rywalizacji parowej, wywalczając z wrocławskim klubem dwa tytuły wicemistrza Polski Par Klubowych oraz brąz w Chorzowie.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!