Spotkanie H.Skrzydlewska Orła Łódź z ZKS Stalą Rzeszów było niezwykle emocjonujące. Ostatecznie po niesamowitej pogoni rzutem na taśmę to gospodarze zgarnęli cenne trzy punkty. Ważnym ogniwem zespołu był w tym meczu Szymon Szlauderbach, który jest dumny z postawy "Orłów".
Po szóstym biegu na łódzkiej MotoArenie wydawało się, że Orła czeka solidne lanie. Przegrywali bowiem aż dwunastoma punktami i w tamtym momencie nic nie wskazywało, że uda im się odrobić tę stratę. Oni jednak się nie poddali i ruszyli do walki. Udało im się doprowadzić do remisu dokładnie w 12. gonitwie w której para Szlauderbach-Orgacki podwójnie pokonała osamotnionego Mateusza Szczepaniaka. Decydujący o zwycięstwie okazał się aczkolwiek pierwszy bieg nominowany.
Tam dzięki wygranej 4:2 gospodarze wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali. To zdaniem Szymona Szlauderbacha – drugiego najskuteczniejszego zawodnika H.Skrzydlewskiej Orła w tym meczu jasno wskazuje na jedno.
– Pokazaliśmy charakter, to, że jesteśmy mocną drużyną i potrafimy wracać do spotkania mimo takich perturbacji. Co ważne trzy punkty zostały w Łodzi – powiedział w rozmowie z ekstraliga.pl zdobywca dziewięciu punktów z bonusem.
Jego dorobek mógł być większy, jednak w pierwszych dwóch startach nie poszło mu najlepiej. Udało mu się dowieźć do mety tylko punkt.
– Zerówka z pierwszego wyjazdu była tak naprawdę spowodowana trzecim polem, które już na obchodzie toru wyglądało najgorzej. Było tam bardzo dużo wody, nie było, gdzie stanąć, bo w każdym jego fragmencie było piekielnie ślisko” – zdradził.
Bez szczęścia ani rusz
Co pozwoliło mu w trzech kolejnych startach przywieźć komplet punktów? Jak się okazuje decydująca była sama nawierzchnia, która nagle idealnie zgrała się z ustawieniami Szymona. Jak bowiem przyznał – Przez całe zawody wiele w sprzęcie nie zmieniałem. Potwierdza się więc stara reguła, że w sporcie trzeba mieć trochę szczęścia. To uśmiechnęło się do Szlauderbacha i całej ekipy łódzkiego Orła, który zdobył dzięki temu bezcenne trzy punkty.
Dzięki temu utrzymują się oni w czubie tabeli Metalkas 2. Ekstraligi pokazując, że nie bez powodu nazywani są obecnie „czarnym koniem” rozgrywek. Wciąż bowiem mają realne szansę na jazdę w fazie play-off. Teraz czeka ich wyjazdowe spotkanie z Polonią Piła, gdzie jadą z jasnym celem. „Chcemy tam wygrać„. Początek spotkania w czwartek o 18:00. Relację LIVE z tego wydarzenia przeprowadzi portal speedwaynews.pl
Szymon SzlauderbachAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!