Włókniarz Częstochowa nie otrzymał dotacji od miasta na nadchodzący sezon. Klub zdecydował się odnieść do spekulacji w mediach i wśród kibiców.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa bez wsparcia z miasta, jeżeli chodzi o dotacje. Urząd Miasta Częstochowa rozstrzygnął konkurs na otwarte oferty z realizacji zadań kultury fizycznej. W każdym z możliwych punktów na dotacje, zabrakło właśnie częstochowskiego klubu żużlowego. Kibice muszą się zatem przygotować na emocjonalny rollercoaster, bo to dopiero początek sezonu, a już robi się nieciekawie. Przede wszystkim warto podkreślić dlaczego Włókniarz nie otrzymał jakichkolwiek pieniędzy z ofert konkursowych.
– W ramach złożonych ofert – ze względów formalno-prawnych – nie było możliwe przyznanie dofinansowania dla Klubu Ogólnosportowego Victoria 1922 oraz dla Włókniarza Częstochowa SA – czytamy w czestochowskie24.pl
Pokaźne wsparcie
Tym samym Krono-Plast Włókniarz Częstochowa nie był brany pod uwagę przy przyznawaniu jakichkolwiek pieniędzy. Można powiedzieć, że jest to spory cios. Kluby korzystają z dotacji dla samego wsparcia finansowego, bo nikt nie jest studnią bez dna. Ostatnio było coraz to głośniej o kulisach działania Śląska Wrocław i jego modelu przyznawania pieniędzy od miasta. Raczej nie trzeba mówić, jak czasami to szkodliwa praktyka.
– Na szkolenie sportowe dzieci i młodzieży, udział w zawodach na wysokim poziomie współzawodnictwa oraz organizację imprez sportowych miasto przeznaczyło łącznie ponad 5 mln zł. Dofinansowanie otrzyma 96 ze 106 zgłoszonych przedsięwzięć – tym samym można powiedzieć, że Włókniarzowi koło nosa przeszła dosyć pokaźna kwota wsparcia.
Co poszło nie tak? Klub tłumaczy
Klub zdecydował się odpowiedzieć na zaistniałą sytuację, a konkretnie za pośrednictwem prezesa Jakuba Michalskiego. Jak możemy się dowiedzieć, głównym powodem zamieszania z dostarczaniem dokumentów były zmiany na stanowiskach prezesa i właściciela.
– Zaistniała sytuacja wynika wyłącznie z trwających w ostatnim czasie zmian właścicielskich w Klubie, o których opinia publiczna była szeroko informowana. Proces ten wiązał się z koniecznością wprowadzenia zmian formalnych w Krajowym Rejestrze Sądowym, które z przyczyn proceduralnych uległy wydłużeniu – czytamy. – W konsekwencji, na etapie składania wniosków konkursowych, część dokumentacji formalnej nie spełniała wszystkich wymogów wynikających z obowiązujących procedur.
Tym samym klub ma jeszcze zamiar walczyć o kolejne dofinansowania ze środków publicznych. Ponadto podkreślono, że błąd nie leży po stronie jakiejkolwiek osoby ze struktur.
– Jednocześnie podkreślamy, że Klub zachowuje pełną możliwość ubiegania się o dofinansowanie ze środków publicznych i niezwłocznie podejmie odpowiednie działania w tym zakresie po zakończeniu procesu formalnego. Obecna sytuacja nie wynika z błędów po stronie Klubu ani jego pracowników, lecz jest naturalną konsekwencją trwających zmian organizacyjno-prawnych – dodaje Jakub Michalski.
Mads HansenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!