Przełom w sprawie Piotra Rusieckiego! Były prezes Unii Leszno opuścił areszt. Zaraz po tej decyzji Nazar Parnicki opublikował przejmujący wpis, w którym zdradza, jak wiele zawdzięcza biznesmenowi.
Sprawa, która od października 2025 roku wstrząsała leszczyńskim środowiskiem, doczekała się w czwartek nagłego zwrotu akcji. Piotr Rusiecki, oskarżony przez prokuraturę o kierowanie grupą przestępczą w branży odpadowej, wyszedł na wolność.
Decyzja Sądu Apelacyjnego w Łodzi z środy, 4 lutego, zaskoczyła wielu – biznesmen opuścił areszt bez konieczności wpłacania kaucji. Sąd uznał, że dalsza izolacja nie jest już potrzebna, choć prokuratura podtrzymuje zarzuty. Rusiecki musi meldować się na policji pięć razy w tygodniu i ma zakaz opuszczania kraju. Były prezes „Byków” konsekwentnie nie przyznaje się do winy, a jego obrońcy zapowiadają walkę o pełne uniewinnienie.
Gdy tylko informacja o wyjściu Rusieckiego obiegła media, głos zabrał Nazar Parnicki. Aktualny Indywidualny Mistrz Świata Juniorów opublikował emocjonalny post:
– Zdobyłem tytuł mistrza świata. Przez długi czas mówiłem o tym niewiele, bo sam tytuł nigdy nie był dla mnie najważniejszy. Dziś jednak chcę powiedzieć jedno głośno i wyraźnie: bez Piotra Rusieckiego nigdy by się to nie udało. To wsparcie, wiara i obecność w momentach, gdy było najtrudniej, doprowadziły mnie tu, gdzie jestem. Wdzięczność na zawsze! – napisał zawodnik Fogo Unii Leszno.
Słowa Ukraińca mają mocne fundamenty. Kiedy w 2022 roku wybuchła wojna, to właśnie Piotr Rusiecki pomógł rodzinie zawodnika. Nazar wraz z bratem Viktorem uciekli z ogarniętego walkami Równego i znaleźli bezpieczny dom właśnie w Lesznie.
Ówczesny prezes Unii nie tylko zapewnił rodzinie dach nad głową, ale umożliwił młodym chłopcom kontynuowanie kariery pod okiem Romana Jankowskiego. Nazar, który przyjechał do Polski jako uchodźca, wyrósł na najlepszego juniora globu. W nadchodzącym sezonie w PGE Ekstralidze Parnicki ma być kluczowym ogniwem „Byków”, które chcą sprawić niespodziankę i powalczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie.
Piotr RusieckiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!